statystyki

Brytyjski ekonomista: Coraz większa część dochodu trafia do bogatych i elit, bez żadnego usprawiedliwienia ekonomicznego

autor: Marek Tejchman07.08.2016, 17:30
prekariat

Największym problemem świata jest kapitalizm rentierskiźródło: ShutterStock

Największym problemem świata jest kapitalizm rentierski. Coraz większą część dochodu narodowego stanowi dochód z posiadania różnego rodzaju dóbr – intelektualnych, fizycznych czy finansowych, nie zaś działalności produkcyjnej. A więc coraz większa część dochodu trafia do bogatych i elit, bez żadnego usprawiedliwienia ekonomicznego

Reklama


Marek Tejchman: Jak zmieni się w najbliższych latach zachodni rynek pracy? I jak będzie wyglądać sytuacja pracowników, a szczególnie tej grupy, którą nazwał pan prekariatem?

Guy Standing: Liczba prekariuszy będzie rosła. Bo dalsza fragmentacja europejskiego rynku pracy będzie zwiększała nacisk na obniżenie płac. Uważam, że w warunkach stagnacji w Europie, w perspektywie długoterminowej, poziom realnych płac będzie spadał – i to się nie zmieni w żaden sposób. Globalizacja najprawdopodobniej trochę przyspieszy, ponieważ...

Przyspieszy?

Tak, bo Europa już nie będzie na tyle samowystarczalna jak kiedyś. Więc odpowiedzią na to będzie właśnie nasilenie globalizacji. Sądzę, że Brexit może spowodować wzrost poczucia zaniepokojenia również u elit, bogatych oraz salariatu, czyli pracowników o stałych i stabilnych dochodach. Te grupy muszą sobie uświadomić, że ludzie pozbawieni poczucia bezpieczeństwa finansowego zaczynają podejmować nieracjonalne wybory.

To poważne ostrzeżenie.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • o czym tu mowa(2016-08-07 20:18) Zgłoś naruszenie 60

    To państwo tworzy kasty ekonomiczne, nie wolny rynek. W takim kraju jak Polska wolnego rynku nie ma. Bardziej wolny był za KOMUNY. Wtedy reglamentowano tylko kilka zawodów, teraz są ich setki. A taka reglamentacja oznacza oznacza wykluczenie dla setek tysięcy młodych ludzi, którzy nie mają ochoty kopać się z państwowym koniem i wyjeżdżają za granicę. Dzięki tej polityce wkrótce będziemy nie państwem tylko zagonem starców z alzheimerem, którymi nie będzie się miał kto zajmować, bo każde pokolenie chce tylko zwiewać stad do normalności. Gowin, dawniej PO obecnie PIS w pompą "otwierał zawody", takie których nikt młody nie chciałby wykonywać - takie jak przewodnik wycieczek wiejskich (to jest dopiero sposób na godną emeryturę :))), albo marynarz we "flocie" barek (o ile jeszcze jakaś jest i nie zardzewiała). Po prostu zawody marzeń.

    Odpowiedz
  • reff(2016-08-07 20:01) Zgłoś naruszenie 60

    Oooo u nas jest to samo. Państwo tworzy korporacyjne monpole zawodowe, które uzyskują od państwa zapewnienie tępienia konkurencji przez państwo. Nawet ktoś kto się zna, i ma znacznie większe doświadczenie niż członek takiej korporacji, nie może np. wystąpić w sądzie jako pełnomocnik. Załóżmy, że ktoś jest prawnikiem po studiach i przepracował np. 5 lat w nadzorze budowlanym albo innym urzędzie albo prywatnej firmie, występując wielokrotnie w sądzie. Mimo jego tysięcy godzin doświadczenia i reprezentowania podmiotów w których pracuje nie wolno mu wystąpić w sądzie w sprawie ze zwykłego zlecenia. Ale członek korporacji, choćby nie miał minuty doświadczenia w takich sprawach, może występować bez żadnych ograniczeń. To jest przykład kiedy państwo w sposób nieuzasadniony tworzy bogaczy tępiąć resztę. Trzeba też spojrzeć na to od strony konstytucji, że ograniczenie prawa do wyboru pełnomocnika jest w zasadzie rodzajem ubezwłasnowolnienia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama