W tym, a najpóźniej w przyszłym tygodniu ministerstwo skarbu ma przedstawić memorandum prywatyzacyjne PW Rzeczpospolita, właściciela m.in. 49 proc. w spółce Presspublica, wydawcy dziennika Rzeczpospolita. Zainteresowane ich przejęciem koncerny już od dawna próbują przekonać do siebie Mecom, bez którego zgody sprywatyzowanie spółki nie pójdzie gładko.

Kto dogada się z Mecomem

Najwięcej szans na sukces analitycy i obserwatorzy dają koncernowi Axel Springer, który wydaje w Polsce m.in. Dziennik i Newsweek.

- To duży gracz, dla którego pieniądze nie będą problemem. Poza tym, obie spółki mogą mieć wspólny interes w Niemczech, więc łatwiej będzie się im porozumieć - mówi GP osoba znająca kulisy sprawy.

O tym, że niemiecki koncern namawia Mecom do sprzedaży udziałów w Presspublice, GP pisała w połowie października.

- Springer rozmawia z Mecomem i my też rozmawiamy. Na szczegóły na razie za wcześnie - mówi Michał M. Lisiecki, prezes Platformy Mediowej Point Group, wydawcy m.in. miesięcznika Machina i Film, który też chce przejąć PW Rzeczpospolita.

Zapewnienie sobie przychylności Mecomu to sprawa kluczowa. Zgodnie z zapisami umowy spółki Presspublika na zmiany właścicielskie muszą się zgodzić obaj udziałowcy. W przypadku weta jednej ze stron powinna ona w ciągu trzech miesięcy wskazać innego partnera. Bez zgody Mecomu przejęcie PW Rzeczpospolita może być trudne i ciągnąć się miesiącami, dlatego wszyscy zainteresowani próbują przekonać do siebie Brytyjczyków. - Nie komentuję relacji właścielskich ani spekulacji - powiedział wczoraj GP Truls Velgaard, prezes Presspubliki.

W umowie spółki nie ma jednak zapisu - jak spekuluje się na rynku - że w przypadku prywatyzacji Mecom ma prawo pierwokupu kolejnych 30 proc. udziałów, co automatycznie oznaczałoby, że nowy właściciel PW Rzeczpospolita pozostaje jedynie z 20 proc. udziałów (o ile część nie zostanie przeznaczona pracownikom w postaci akcji).

Michał Lisiecki podkreśla, że sytuacja mniejszościowego udziałowca, jakim będzie nowy właściciel 49 proc. udziałów w Presspublice, wcale go nie zniechęca.

Czy Mecom wyjdzie z Polski

Truls Velgaard, prezes Presspubliki, według norweskich mediów zastąpił wczoraj na stanowisku prezesa całego Mecom Group założyciela funduszu Davida Montgomery'ego.

- To nieprawda - powiedział wczoraj GP Truls Velgaard.

Koncern szuka jednak zastępcy Davida Montgomerego za pośrednictwem agencji headhunterskiej. Zdaniem analityków, to efekt kłopotów finansowych koncernu. Kurs akcji spółki spadł w ciągu ostatniego roku niemal o 97 proc. do 1,52 funta. Dług koncernu, który wynosi około 580 mln funtów, kilkudziesięciokrotnie przewyższa wartość spółki wynoszącą wczoraj ponad 23 mln funtów.

Norweska prasa spekuluje, że Mecom szykuje się do sprzedaży Edda Media, norweskiej spółki Mecomu. I że planuje podobne ruchy na innych rynkach, w tym w Polsce.

Jeszcze w październiku Truls Velgaard pytany, czy Mecom rozważa sprzedaż polskich udziałów, podkreślił w rozmowie z GP, że koncern nie zrezygnuje z biznesu w Polsce.

- Podtrzymuję to, co powiedziałem - podkreślił wczoraj Truls Velgaard.

Zbigniew Benbenek uważa jednak, że Mecom nie wyjdzie z Polski.

- Żeby spłacić obecne kredyty Mecom, raczej szukałby kupca na droższe aktywa w Norwegii, a nie w Polsce. Moim zdaniem raczej uda mu się przeczekać kryzys - dodaje.

97 proc. o tyle spadł kurs Mecomu w ciągu ostatniego roku