statystyki

Kluza: Kolejne kwartały lepsze, bo bez podatku [WYWIAD]

autor: Łukasz Wilkowicz16.05.2016, 07:53; Aktualizacja: 16.05.2016, 13:39

- To, że nasz główny akcjonariusz jest państwowy, daje poczucie bezpieczeństwa. Taki właściciel nie wycofa się tak łatwo jak prywatny bank z zagranicy - uważa Stanisław Kluza, p.o. prezes Banku Ochrony Środowiska.

Reklama


W I kwartale Bank Ochrony Środowiska miał prawie 13 mln zł straty. Czy będzie się ona utrzymywać w kolejnych kwartałach, czy zdołacie wyjść nad kreskę?

Oczywistą intencją zarządu jest dążenie do poprawy efektywności finansowej banku. Strata w I kwartale w znacznej mierze była następstwem podatku bankowego: za luty i marzec zapłaciliśmy 9,6 mln zł. Od II kwartału już go nie płacimy, ponieważ bank realizuje program naprawczy. Przewiduje on m.in. ograniczenie kosztów – zarówno osobowych, jak i rzeczowych. Koszty centrali są zbyt wysokie w stosunku do skali naszego biznesu.

W centrali będą zwolnienia?

Decyzji w tej sprawie nie będzie podejmował samodzielnie zarząd czy prezes, a liderzy poszczególnych zespołów, czyli dyrektorzy. To oni muszą uzyskać pewne oszczędności, ale mają też sporą elastyczność w zakresie dostępnych środków. Mogą skorzystać z mechanizmu zwolnień, ale mogą też dokonywać ograniczeń w wymiarze pracy albo w wysokości wynagrodzeń.

Jak duże mają być oszczędności?

Współczynnik kosztów do dochodów mamy dziś na bardzo wysokim poziomie (w 2015 r. było to ponad 80 proc. – red.). W perspektywie dwóch, trzech lat powinien on zostać obniżony mniej więcej o połowę. To może się dokonać albo przez zmniejszanie kosztów, albo w drodze zwiększania dochodów. W jednym i drugim obszarze potencjał jest porównywalny.

Gdy mówię o kosztach, mam na myśli nie tylko wydatki osobowe czy rzeczowe, ale też np. koszty pozyskiwania pasywów. Kilka dni temu informowaliśmy o spłacie obligacji o wartości 250 mln euro, które były dla banku sporym obciążeniem – odsetki od nich kosztowały nas ok. 60 mln zł rocznie. Obecnie warunki na rynku są takie, że pozyskując depozyty, jesteśmy w stanie zmniejszyć te koszty o ponad połowę. Efekty będzie widać już w wynikach II kwartału. Przy okazji potwierdziliśmy, że zaufanie do banku, zarówno ze strony podmiotów instytucjonalnych, jak i klientów indywidualnych, jest na tyle wysokie, że potrzebną kwotę – a było to w przeliczeniu ponad miliard złotych – jesteśmy w stanie zebrać w stosunkowo krótkim czasie.

Czy rzeczywiście nie ma problemu z zaufaniem do banku, który od dłuższego czasu jest na minusie, ma program naprawczy?

Zainteresowaniem cieszy się również prowadzona przez nas emisja akcji. Ona będzie potwierdzeniem stabilności banku. Na naszą korzyść przemawia także nasz główny właściciel – stabilna instytucja, która zadeklarowała już, że nie ma zamiaru ograniczać swojej obecności w akcjonariacie BOŚ. Poza tym jest to polski właściciel, a coraz częściej klienci banków patrzą na źródło ich kapitałów. Wydaje się, że w przyszłości będzie miało to coraz większe znaczenie. Istotne jest bowiem to, czy decyzje podejmowane są na miejscu, czy konsultowane są gdzieś poza krajem.

Na podobnej zasadzie w waszym przypadku można mieć wątpliwości, czy decyzje mają charakter wyłącznie biznesowy, ponieważ właściciel jest państwowy.

Moim zdaniem to, że nasz główny akcjonariusz jest państwowy, rodzi raczej poczucie bezpieczeństwa. Jest to swego rodzaju element gwarancji. Państwowy właściciel nie wycofa się tak łatwo jak prywatny bank z zagranicy.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama