statystyki

Żywność z importu wymaga oznaczenia w języku polskim - nawet na bazarze

autor: Michał Koralewski01.03.2016, 09:07; Aktualizacja: 01.03.2016, 10:54
stoisko na straganie

Za wprowadzenie do obrotu żywności bez odpowiednich oznaczeń grozi kara pieniężna.źródło: ShutterStock

Prowadzę sklep ze słodyczami. Specjalizuję się w wyszukanych specjałach. Od pewnego czasu, nie znajdując ciekawych nowości w hurtowni, postanowiłem również samodzielnie wyszukiwać ciekawe produkty w sąsiednich krajach. Wprowadziłem do sprzedaży niemieckie odpowiedniki produktów oferowanych w Polsce. Przez wiele tygodni wszyscy byli zadowoleni, do czasu kontroli inspektora Inspekcji Handlowej, która nałożyła na mnie karę 1500 zł za brak oznaczeń w języku polskim. Czy rzeczywiście powinienem zapewnić takie etykiety? I czy kara nie jest za wysoka – zwłaszcza że wartość partii zakwestionowanych produktów to ok. 1000 zł?

Reklama


Reklama


Swobodny przepływ towarów wewnątrz Unii Europejskiej, a także konsumencka ciekawość i otwartość na nowe produkty sprawiają, że na popularności zyskują sklepy oferujące żywność z innych krajów. W sklepach, na bazarach oraz w polskich sklepach internetowych nabyć możemy niemieckie i czeskie słodycze, szwedzką kawę, hiszpańskie przekąski itp. Pamiętać wszakże należy, że czym innym jest kupno tego typu produktów na własne potrzeby oraz przywóz ich do kraju, a czym innym – ich profesjonalna sprzedaż konsumentom. W tym drugim przypadku na polskich przedsiębiorcach spoczywają bowiem dodatkowe obowiązki. Praktyka obrotu gospodarczego, a także liczne przypadki kar nakładanych przez wojewódzkich inspektorów Inspekcji Handlowej, pokazują, że nadal spora część sprzedawców nie stosuje się do wymagań stawianych przez prawo.

Ten kto sprowadził, musi oznaczyć

Dotyczy to przede wszystkim nieodpowiedniego oznaczenia żywności sprowadzanej z innych państw, niezależnie od kraju pochodzenia. Środki spożywcze, także herbaty, ciastka i batoniki, muszą spełniać rygorystyczne wymagania, w tym w zakresie ich opisu. Można oponować, że przecież na towarach znajduje się informacja zamieszczona przez producenta. Zgadza się, jednak w przypadku towarów oferowanych na innych rynkach częstokroć przepisy (zob. art. 3, 4 i 6 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, art. 48 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, jak również art. 7 i 15 unijnego rozporządzenia nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności) wprost wymagają, aby informacje na temat żywności były rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia dla konsumenta. Nadto informacje te muszą być podawane w języku łatwo zrozumiałym dla konsumentów. Z treści ww. polskich ustaw wynika zaś wprost, że środki spożywcze muszą być oznakowane w języku polskim. Inaczej zostaną uznane za żywność, która nie spełnia wymogów jakości handlowej, co grozić może dużymi konsekwencjami – o czym niżej.


Pozostało jeszcze 55% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama