statystyki

Jak nie należy wspierać innowacji

autor: Jan Teresiński30.12.2015, 07:50; Aktualizacja: 30.12.2015, 08:18

Dobiega końca 2015 r., a wraz z nim okres rozliczania unijnej perspektywy finansowej na lata 2007–2013. Warto się przy tej okazji zastanowić, w jakim stopniu jeden z czołowych programów tej perspektywy – Innowacyjna Gospodarka – przyczynił się do wzrostu innowacyjności polskich przedsiębiorstw.

reklama


reklama


 Do tej pory przewagi konkurencyjne polskich firm wynikały głównie z niskich kosztów wytwarzania produktów i usług. Celem Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG) na lata 2007–2013 była zmiana modelu konkurowania w kierunku gospodarki opartej na innowacyjnych rozwiązaniach.

POIG oferował firmom wiele instrumentów pozwalających na zwiększenie ich potencjału innowacyjnego. Instrumenty te polegały albo na bezpośrednim dofinansowaniu nowatorskich rozwiązań, albo wiązały się ze wsparciem pośrednim poprzez rozwój instytucji otoczenia biznesu czy funduszy inwestujących w młode przedsiębiorstwa. Niestety oceny ex post wskazują, że instrumentów tych było zbyt wiele, a lepsze efekty można było osiągnąć poprzez alokację funduszy na mniejszej ich liczbie.

Do końca 2014 r. podpisano ponad 16 tys. umów z przedsiębiorstwami, z czego 48 proc. z firmami mikro (zatrudniającymi do dziewięciu osób), 27 proc. z firmami małymi (10–49 pracowników) i 21 proc. z firmami średnimi (50–249 pracowników). Wsparcie dla przedsiębiorstw trafiło więc głównie do sektora MŚP. Proporcje udziału poszczególnych klas firm nie odpowiadały ich udziałowi w tworzeniu wartości dodanej w sektorze przedsiębiorstw. I to wydaje się dużą słabością programu – koncentruje się on na firmach mikro, które wytwarzają zaledwie 15 proc. ogółu wartości dodanej. Gdyby to samo wsparcie skierowano do większej liczby firm średnich, przyniosłoby więcej korzyści gospodarce.

Według założeń programowych dotyczących finansowania wskazane było kierowanie wsparcia do przedsięwzięć o bardzo wysokim potencjalne innowacyjnym. Tymczasem beneficjenci programu pochodzili głównie z sektorów mniej zaawansowanych technologicznie, a więc takich, gdzie potencjał ten jest niewielki. Ponad 40 proc. z nich to przedstawiciele przemysłu średnio-niskiej i niskiej technologii (jak metalurgiczny czy drzewny) lub usług w niewielkim stopniu wykorzystujących innowacyjną wiedzę (jak handel czy transport). Z kolei przemysł wysokiej technologii (np. farmaceutyczny, elektronika) stanowił jedynie 3 proc. beneficjentów.


Pozostało jeszcze 74% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama