1 mld zł rocznie dostaną samorządy na modernizację i budowę nowych dróg gminnych i powiatowych. Nabór wniosków rusza 31 października.
Publikacja: 21 października 2008, 03:00 Aktualizacja: 21 października 2008, 09:59
Wnioski do udziału w Narodowym Programie Przebudowy Dróg Lokalnych będą przyjmowane od samorządów od 31 października do 22 listopada. Kto otrzyma pieniądze na nowe drogi, okaże się najpóźniej 6 grudnia.
Taki harmonogram znalazł się w opublikowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) projekcie uchwały w sprawie powołania programu budowy dróg lokalnych. Za tydzień uchwałę ma przyjąć rząd.
Naborem oraz oceną wniosków zajmą się wojewodowie, którzy powołają komisje składające się z dwóch pracowników urzędu wojewódzkiego oraz po jednym przedstawicielu urzędu marszałkowskiego, oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Policji.
- Nie będzie ingerencji Warszawy w sposób rozdzielania pieniędzy - zapewnia Grzegorz Schetyna, szef MSWiA.
Według niego program pozwoli na modernizację każdego roku 2 tys. km dróg gminnych lub 1 tys. km dróg powiatowych.
- Proponujemy rewolucję. Wesprzemy samorządy, które najlepiej wiedzą, co remontować - mówi minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.
Przez trzy lata na realizację programu budżet państwa wyda 3 mld zł. Taką samą kwotę w ramach wkładu własnego będą musiały wyłożyć samorządy.
Wnioski, które spełnią kryteria formalne, zostaną poddane ocenie merytorycznej. Będą oceniane według trzech kryteriów - za każdy będzie przyznawane od 0 do 10 punktów. Kryteria to: poprawa bezpieczeństwa, spójność z siecią dróg istniejących, współpraca między jednostkami samorządu terytorialnego. Preferowane będą projekty realizowane w partnerstwie: gmin, gminy z powiatem, sąsiadującymi powiatami lub w partnerstwie z podmiotami gospodarczymi.
Każda gmina będzie mogła zgłosić tylko jeden projekt inwestycyjny w danym roku budżetowym. Powiat będzie mógł wnioskować o dofinansowanie dwóch projektów.
Maksymalne dofinansowanie jednego przedsięwzięcia wyniesie 3 mln zł rocznie. Zgłaszana inwestycja musi być zrealizowana w roku, na który składany jest wniosek o dofinansowanie. W przypadku uzyskania równej liczby punktów o zakwalifikowaniu wniosku zdecyduje komisja.
W ciągu siedmiu dni od opublikowania na stronie Biuletynu Informacji Publicznej listy rankingowej wnioskodawcy będą mogli wnieść zastrzeżenia, które będą rozpatrzone w ciągu kolejnych siedmiu dni. Lista zakwalifikowanych wniosków będzie ostatecznie zatwierdzana przez ministra spraw wewnętrznych i administracji.
To dla samorzadów lokalnych ogromna szansa. Po raz pierwszy mają możliwość zdobycia dofinansowania do inwestycji drogowych także z budżetu centralnego.
2,5 tys. gmin w Polsce może się ubiegać o dofinansowanie budowy dróg lokalnych
1: dramat z IP: 79.190.79.* (2008-10-21 07:58)
A wszystko skończy się tak jak z Orlikiem, czyli wielką klapą.
Już nie mogę tego bajdurzenia słuchać. Niech ten (nie)rząd zamiast wciskać ludziom kolejne głupoty, weźmie solidnie się za robotę i wybuduje zapowiadane wcześniej autostrady.
2: niunia z IP: 83.14.75.* (2008-10-21 08:26)
Orlik to klapa - a skad takie informacje? przeciez sporo sie tego zbudowalo i sporo jest w budowie.
Dlaczego klapa?
3: obserwator z IP: 83.8.30.* (2008-10-21 08:53)
No nareszcie konkret będą drogi !! bo my mieszkańcy GMINY WIEJSKIEJ CZEKAMY na taką drogę gminną która zapewni nam przyjazd pogotowia i lekarza 25 lat każdy kandydat na WÓJTA to nam obiecuje i dopiero kandydat na PREZYDENTA RP zaczyna budować i remontować drogi gminne-powodzenia !.
4: jaki z IP: 195.20.110.* (2008-10-21 09:05)
do dramat
Rząd jak sama nazwa wskazuje jest od budowania dróg
pobudka !!!
5: CyberVampir z IP: 83.28.132.* (2008-10-21 09:28)
Nie jest tak tragicznie z tymi drogami... Mieszkam w woj. lubelskim, w Białej Podlaskiej a więc w regionie uważanym w zasadzie za "Polskę C". Tutaj widać, że poważnie zajęto się budową dróg. Niedawno została wyremontowana krajowa 2jka na odcinku Biała - Siedlce, obecnie remontowana jest ponad 10km obwodnica miasta, zrobiona została obwodnica Międzyrzeca Podlaskiego - miejscowości położonej na skrzyżowaniu dróg nr 2 i 17, owa siedemnastka jest remontowana, w Białej też parę nowych inwestycji zostało w ostatnim czasie zrealizowanych. Fakt - autostrad nie mamy ale na razie ważniejsze są drogi, po których można jeździć bez urywania zawieszenia i nurkowania w koleinach. Jeśli zbudujemy podstawową infrastrukturę drogową to zabierzemy się w Polsce za poważniejsze inwestycje. ...i tego drogowcom życzę!
6: uśmiałem się z IP: 212.191.195.* (2008-10-21 12:47)
haaaaaaa hahahahahahaa i tyle komentarza
7: Obserwator z IP: 85.89.162.* (2008-10-21 13:31)
A co sie stało z pieniędzmi, które przez lata dostawały samorządy z dawnego podatku drogowego wliczonego do cen paliw, które miały być przeznaczone na drogi lokalne? Wtedy argumentowano, że poprawi to jakość tych dróg, a okazało sie że finansowano inne cele. Mam nadzieję, że teraz wreszcie ktoś dopilnuje wydawania tych pieniędzy tylko na ten cel.
8: bb z IP: 62.21.17.* (2008-10-21 13:34)
Do 1 dramat:
Rząd dróg nie buduje, budują "fachowcy".
Z naszymi drogami byłoby zupełnie inaczej, gdyby ludzie, którzy je "budują", faktycznie je budowali, bo jadąc przez Polskę widzi się tylko ekipy stojące i deliberujące nad rozgrzebaną ziemią. Ruszają się jak muchy w smole. Nic dziwnego, że to wszystko tak dużo kosztuje, skoro płaci się godzinówki. Myślę, że warto by spróbować rozliczania wykonanej pracy i opłacania pracowników dopiero po ukończonej pracy. Założę się, że dróg przybywałoby szybko. W dodatku dobrych, bo za złe pracownicy nie dostaliby kasy.
9: bb z IP: 62.21.17.* (2008-10-21 13:39)
A tak jeszcze przyszło mi na myśl pytanie: "Czy ktoś kiedyś sprawdził, jaki odcinek drogi można wybudować przy sprzyjających warunkach w ciągu np. tygodnia?" Może niech ktoś uczciwie to zbada i wszystko będzie jasne. I później po każdym tygodniu można rozliczyć budowlańców z wykonanej pracy i za to tylko im zapłacić, co zrobili, a nie za godziny przestane na poboczu.
10: Tylko obietnice z IP: 91.208.150.* (2008-10-21 13:42)
Znowu obietnice, tymczasem bieżący rok mamy do tyłu

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.




