statystyki

Branża oponiarska czeka na mróz

autor: Damian Furmańczyk24.11.2015, 07:29; Aktualizacja: 24.11.2015, 09:10
Wszystko wskazuje na to, że rok 2015 będzie czwartym z kolei, w którym branża sprzeda mniej ogumienia

Wszystko wskazuje na to, że rok 2015 będzie czwartym z kolei, w którym branża sprzeda mniej ogumieniaźródło: ShutterStock

Sprzedawcom marzy się ustawowy nakaz wymiany ogumienia. Od 2012 r. nie mogą wyjść na prostą

Wszystko wskazuje na to, że rok 2015 będzie czwartym z kolei, w którym branża sprzeda mniej ogumienia. Po trzech kwartałach br. segment opon do samochodów osobowych (odpowiadający za ponad 90 proc. całego rynku) skurczył się o 2,8 proc. To i tak nie najgorzej, biorąc pod uwagę, że w 2012 i 2013 r. malał o ok. 10 proc. Sprzedawcy zakładali, że w tym roku uda się wyjść na plus. Na przeszkodzie po raz kolejny staje jednak pogoda, a osiągnięcie rocznej sprzedaży na poziomie 10 mln sztuk jest coraz mniej realne.

Jak zauważa Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego, są dwa główne szczyty sprzedaży – na przełomie zimy i wiosny oraz jesieni i zimy. – Dlatego kluczowy dla wyniku całego roku będzie ostatni kwartał – podkreśla. Tymczasem w ubiegłym roku, właśnie z powodu braku mroźnej i śnieżnej zimy, sprzedało się o 13 proc. mniej opon zimowych niż rok wcześniej (w tym samym czasie segment letnich opon wzrósł o 11 proc.).

– Jak co roku przed Wszystkich Świętych mieliśmy w naszym serwisie wysyp zapisów na wymianę opon. Końcówka października i początek listopada były jednak bardzo ciepłe i większość osób odwołała swoje wizyty – opowiada Rafał Żuławiński, pracownik warszawskiego salonu Nissana. Nasz rozmówca przyznaje, że w obecnej sytuacji pełny magazyn trudno będzie opróżnić. – Część klientów może wcale nie wrócić. Proszę sobie przypomnieć ostatnią zimę, gdy tylko przez kilka dni mieliśmy minusowe temperatury, a drogi w miastach non stop były czarne. Wielu miejskich kierowców zakłada, że scenariusz może się powtórzyć, i kalkuluje, czy wymiana w ogóle będzie opłacalna – wyjaśnia Żuławiński.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • młody kierowca(2016-03-04 09:57) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli masz system TPMS (monitoring ciśnienia w oponach) to nie możesz wymienić kpl. kół np. na zimowe bo czujniki trzeba będzie dodatkowo kupić po 350 zł od koła, Nie możesz także przestawiać kól ( np. przód/ tyl) bo trzeba przeprogramować komputer ( koszt 250 zl). Jeśli nie masz rezerwowego koła tylko zestaw naprawczy to jego zastosowanie najczęściej zakleja oponę od środka razem z czujnikiem który często uszkadza się w czasie jazdy się na kapciu - naprawy nie wykonasz w zwykłym zakładzie wulkanizacyjnym! Wniosek kupuj tylko opony WIELOSEZONOWE! i miej zwykła rezerwę w bagażniku.

    Odpowiedz
  • lux(2015-11-24 15:57) Zgłoś naruszenie 00

    Niech opony będą tańsze to i ich branża wyjdzie na swoje. Skandalem jest żeby opona do osobówki kosztowała 500 zł/szt.
    Ktoś chce na tym dużo za dużo zarabiać, wjem jedno że to nie producent tylko pośrednic i ciule psują cały rynek sprzedaży.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane