statystyki

Ekonomista porwany przez falę

autor: Rafał Woś02.10.2015, 07:38; Aktualizacja: 02.10.2015, 09:58

Jak to się mogło stać? Jak Solidarność przy współudziale rozkładającej się partii komunistycznej mogła zafundować Polsce naiwną, nieprzemyślaną i antysocjalną terapię szokową? Komu nie dość tego typu pytań, powinien koniecznie przeczytać książkę „O załamaniu i poprawie”. Bo tam może znaleźć przynajmniej część odpowiedzi.

Reklama


Ta książka to wybór tekstów publicystycznych Janusza Beksiaka, zmarłego rok temu ekonomisty z SGH. Nie wiedzą państwo, kto to był Beksiak? No cóż, niewiele brakowało, by to on, a nie Leszek Balcerowicz, firmował terapię szokową roku 1989. Bo faktycznie, gdy Polakom „wybuchła” wolność, Beksiak był w polskiej debacie ekonomicznej dużo większym nazwiskiem niż młodszy o dwie dekady Balcerowicz. Już wtedy miał za sobą imponującą karierę naukową oraz publiczną.

Beksiak był przez ćwierć wieku członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. A w latach 1977–1979 pełnił nawet funkcję doradcy ekonomicznego Edwarda Gierka. Tuż przed końcem „przerwanej dekady” Beksiak zrezygnował jednak z radzenia pierwszemu sekretarzowi i wystąpił z partii. W roku 1980 był już w Solidarności, szybko stając się jednym z jej najważniejszych ekspertów ekonomicznych. Gdy „S” wróciła do gry po ciemnej nocy stanu wojennego, Beksiak stał bardzo blisko przewodniczącego związku Lecha Wałęsy. To były czasy, gdy postulaty ekonomiczne opozycji zaczynały w fundamentalny sposób odrywać się od socjalnego ducha 1980 r. i 21 postulatów stoczniowych. Ekonomiczni doradcy związku, tacy jak Ryszard Bugaj i Tadeusz Kowalik, powoli szybko stawali się mniejszością. Nadchodził czas ekonomicznych ultraliberałów. Głoszących, że tylko radykalna i fundamentalna reforma rynkowa może wyrwać Polskę z politycznej i ekonomicznej zapaści epoki Jaruzelskiego. Beksiak był w tym gronie bardzo ważnym głosem. Po wyborach 1989 r. przygotował nawet własny plan terapii szokowej. W rzeczywistości porównywalnie szokowy do tego wdrażanego potem przez ekipę Leszka Balcerowicza. Po dymisji rządu Mazowieckiego Beksiak doradzał jeszcze „wałęsowskiemu” premierowi Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu. Ale wtedy to Balcerowicz był już większym nazwiskiem i faktycznym ojcem polskich przemian. Beksiak zajął pozycję recenzenta i przez pewien czas (lata 90.) był jednym z bardziej aktywnych głosów w polskiej debacie ekonomicznej.


Pozostało jeszcze 40% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama