statystyki

Część zarzutów przetargowych pozostaje jedynie na papierze

autor: Sławomir Wikariak30.09.2015, 07:34; Aktualizacja: 30.09.2015, 10:03
pieniądze

Biznes już odczuwa pozytywne skutki wprowadzenia dwuetapowego postępowania koncentracyjnego przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Większość koncentracji rozpatrywana jest bowiem w pierwszej fazie, która musi zostać zakończona w ciągu miesiąca. A to oznacza, że przedsiębiorcy szybciej uzyskują zgody na połączenie sił.źródło: ShutterStock

Nawet 20 proc. odwołań jest wycofywanych przez wykonawców i nie trafia na wokandę. Można podejrzewać, że wiele z nich firmy składają tylko po to, by zyskać trochę czasu

Reklama


Choć czasy, gdy z sejmowej mównicy grzmiano o przedsiębiorcach-pieniaczach blokujących publiczne przetargi, mamy już za sobą, to wciąż zdarzają się firmy, które wnoszą odwołanie z pozamerytorycznych powodów. Czasem jest to forma gry na czas, czasem próba wpłynięcia na zamawiającego. Wskazywać na to może rosnąca z roku na rok liczba odwołań, które w ostatniej chwili są wycofywane przez wykonawców. Jeszcze kilka lat temu było ich 12 proc. W minionym roku już 20 proc.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama