STAN FAKTYCZNY

Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) pozwała Piotra S. oraz Ireneusza W. o zapłatę należnych NASK opłat za utrzymanie domen internetowych. Strony zawarły umowę o rejestrację i utrzymanie domen internetowych.pl, com.pl. Opłaty za utrzymanie domen internetowych są wnoszone rocznie za każde rozpoczęte 12 miesięcy, przy czym rezygnacja z umowy w trakcie jej trwania nie powoduje zwrotu opłaty w całości lub w części.

KONSEKWENCJE

Sąd Rejonowy wyrokiem z 4 stycznia 2007 r. zasądził na rzecz NASK 732 zł wraz z ustawowymi odsetkami:

  •  od 183 zł od 18 kwietnia 2003 r. do dnia zapłaty,
  •  od 183 zł od 18 kwietnia 2004 r. do dnia zapłaty,
  •  od 183 zł od 30 listopada 2004 r. od dnia zapłaty,
  •  od 183 zł od 2 grudnia 2005 r. do dnia zapłaty.

Pozwani podnieśli zarzut przedawnienia, powołując się na dwuletni termin przedawnienia wynikający z art. 751 k.c. i argumentując, iż wskazana umowa jest umową o świadczenie usługi.

Sąd Rejonowy uznał, że umowa o utrzymanie domen internetowych nie jest usługą telekomunikacyjną w rozumieniu ustawy prawo telekomunikacyjne. Umowa o utrzymanie domeny internetowej wykazuje cechy zbliżone do umowy najmu przewidzianej przez kodeks cywilny w art. 659 k.c. i nast., ale ze względu, iż nie mamy do czynienia z rzeczą, umowę należy zakwalifikować jako umowę nienazwaną z elementami najmu. Umowa ta nie jest więc - zdaniem sądu I instancji - umową o świadczenie usług. Nie mają więc zastosowania przepisy dotyczące dwuletniego terminu jej przedawnienia. Pozwany Piotr S. wniósł apelację, zarzucając naruszenie art. 750 oraz art. 751 kc. poprzez ich niezastosowanie.

Rozpoznając apelację, Sąd Okręgowy powziął wątpliwość co do charakteru prawnego umowy o utrzymanie domen internetowych, co wpływa na ustalenie terminu przedawnienia roszczeń o wynagrodzenie z tego typu umowy. Podjął jednak próbę scharakteryzowania tej umowy. Przedmiotem umowy o domenę internetową jest utrzymanie przez podmiot rejestrujący w światowym systemie oznaczeń domenowych ściśle określonej nazwy przypisanej indywidualnemu podmiotowi, który ma na nią wyłączność, a po stronie podmiotu zarejestrowanego obowiązek uiszczenia opłaty. Przy określaniu charakteru prawnego tej umowy powstaje pytanie, czy umowa o rejestrację i utrzymanie domeny to jedna umowa czy też dwie odrębne umowy: umowa o rejestrację, umowa o utrzymanie domeny i czy jest to umowa o świadczenie usługi szeroko rozumianej lub usługi telekomunikacyjnej czy też innego rodzaju umowa nienazwana? Sąd Okręgowy uznał, iż zajęcie stanowiska przez Sąd Najwyższy w tej sprawie w odniesieniu do rozwoju społeczeństwa informacyjnego, dla którego internet staje się głównym źródłem informacji, komunikacji, a niejednokrotnie miejscem prowadzenia działalności gospodarczej, wydaje się konieczne.

PYTANIE DO SĄDU NAJWYŻSZEGO

Czy do przedawnienia roszczeń o wynagrodzenie z tytułu umowy o utrzymanie domen internetowych zastosowanie odpowiednie ma art. 751 k.c. w zw. z art. 750 k.c., czy też stosuje się przepisy ogólne o przedawnieniach (art. 118 k.c.)? (sygn. akt III CZP 109/07).

KODEKS CYWILNY MÓWI

Art. 750. Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

Art. 751. Z upływem lat dwóch przedawniają się:

1) roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju; to samo dotyczy roszczeń z tytułu zaliczek udzielonych tym osobom,

2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.

MAŁGORZATA WILIŃSKA