statystyki

Średnia płaca sięga 4100 zł. Gorzej jest z miejscami pracy

autor: Łukasz Wilkowicz19.08.2015, 07:41; Aktualizacja: 19.08.2015, 08:12
Średnia płaca brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w lipcu 4095,3 zł i była o 3,3 proc. wyższa niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. Analitycy, których niepokoiło czerwcowe spowolnienie dynamiki płac do 2,5 proc., odetchnęli – sytuacja wraca do normalności.

Średnia płaca brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w lipcu 4095,3 zł i była o 3,3 proc. wyższa niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. Analitycy, których niepokoiło czerwcowe spowolnienie dynamiki płac do 2,5 proc., odetchnęli – sytuacja wraca do normalności. źródło: ShutterStock

Na rynku pracy nie jest źle. Ale nie na tyle dobrze, żeby spodziewać się mocnego przyśpieszenia konsumpcji

reklama


reklama


Średnia płaca brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w lipcu 4095,3 zł i była o 3,3 proc. wyższa niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. Analitycy, których niepokoiło czerwcowe spowolnienie dynamiki płac do 2,5 proc., odetchnęli – sytuacja wraca do normalności. Za hamowanie płac odpowiadało prawdopodobnie – tak uważają analitycy Plus Banku – przesunięcie wypłaty dodatkowych składników wynagrodzeń w KGHM. Teraz zaś mamy powrót do wzrostów, jakie były notowane przez niemal całą pierwszą połowę roku.

Ponieważ ciągle utrzymuje się deflacja, realnie zarobki urosły jeszcze mocniej – o ponad 4 proc. w skali roku. Na początku 2015 r. były już miesiące, w których średnia płaca rosła realnie o 5–6 proc. W sumie od kilkunastu miesięcy wynagrodzenia z uwzględnieniem siły nabywczej zwiększają się najmocniej od wybuchu kryzysu finansowego w 2008 r.

Trochę inaczej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o zatrudnienie – przynajmniej w sektorze przedsiębiorstw, których dotyczą wczorajsze dane GUS (to firmy niefinansowe zatrudniające co najmniej 10 osób). W lipcu zwiększyło się ono co prawda o ponad 5 tys. osób, ale w skali roku liczba etatów urosła tylko o 0,9 proc. „Tylko”, bo jeszcze do maja notowaliśmy wzrosty przekraczające 1 proc., które i tak były dość mizerne w porównaniu z dwu-, trzyprocentową dynamiką zatrudnienia z 2011 r., nie mówiąc już o cztero-, pięcioprocentowych wzrostach z okresu tuż sprzed wybuchu kryzysu.

Część analityków podkreśla, że lipcowy wynik w sumie jest bardzo dobry. Dlaczego? – Silny miesięczny wzrost zatrudnienia nastąpił mimo realizacji programów dobrowolnych odejść przeprowadzonych w firmach PKP Cargo oraz PZL Mielec, w ramach których do końca lipca z pracy odeszło łącznie ponad 1300 osób – wskazuje Jakub Olipra z Credit Agricole. Eksperci z Raiffeisen Bank Polska dorzucają, że już w poprzednim miesiącu wynik zatrudnienia byłby lepszy, gdyby nie redukcja zatrudnienia w kopalniach oraz w budownictwie. – Łącznie budownictwo i wydobywanie węgla obniżyły dynamikę zatrudnienia w czerwcu o 0,7 pkt proc. Biorąc pod uwagę, że zachodzące w obydwu branżach zmiany nie były jednorazowe, w lipcu skala ich wpływu na dane była zapewne podobna – oceniają.

To wszystko oznacza jednak, że w skali całej gospodarki to nie większe firmy odpowiadają za spadek bezrobocia (w lipcu liczba bezrobotnych pierwszy raz od sześciu i pół roku była poniżej 1,6 mln). I raczej nie należy się spodziewać, by mogło się to zmienić.

– Spodziewamy się spowolnienia tempa wzrostu zatrudnienia w najbliższych miesiącach, co ma związek z malejącymi zasobami wolnych rąk do pracy – wskazują ekonomiści Banku Zachodniego WBK. I dodają: – W średnim okresie będzie to miało przełożenie na silniejszą presję płacową.

Raczej nie ma jednak mowy o powrocie podwyżek sprzed kilku lat.

– Pomimo rosnącego zatrudnienia presja płacowa pozostaje umiarkowana. Dalszy spadek bezrobocia będzie wpływał na stopniowe przyspieszenie dynamiki płac. Ich zakres powinien być jednak umiarkowany, na co zwracają też uwagę przedsiębiorcy planujący podwyżki wynagrodzeń – podkreśla Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Skala podwyżek i szybkość, z jaką firmy będą tworzyły nowe etaty, będą miały przełożenie na dynamikę konsumpcji i tempo wzrostu gospodarczego. Fundusz płac, czyli łączne zarobki zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw, regularnie przekracza 22 mld zł miesięcznie. Dla ekonomistów ważniejsze od bezwzględnej wartości jest to, jak się on zmienia. W lipcu był realnie o 5 proc. większy w skali roku.

Zdaniem ekonomistów mBanku powinno to wystarczyć, by konsumpcja rosła o 3 proc. w skali roku – w tempie zbliżonym do tego, które utrzymuje się od ubiegłego roku (nie wiadomo, jakie było w II kw.; GUS opublikuje dane pod koniec przyszłego tygodnia). Problem w tym, że część ekonomistów liczyła na to, że popyt konsumpcyjny będzie mocniej wspomagał nasz wzrost. W efekcie niektórzy mówią nawet o ryzyku dla swoich prognoz popytu konsumpcyjnego, choć na razie jest ono niewielkie. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • Michał(2015-08-19 09:03) Odpowiedz 00

    Hamowanie płac? To moja nawet nie wystartowała. ;-)
    Ale ja bym chciał zarabiać średnią krajową. A już niedługo będę zarabiał minimalną.

  • kto wam te tytuły wymysla?(2015-08-19 12:29) Odpowiedz 00

    Szechter czy Lis?

  • Dr. Korki(2015-08-19 15:32) Odpowiedz 00

    Łałł takich pieniędzy to w Polsce to nigdy nie widziałem przy wypłacie.

  • szewc(2015-08-19 13:42) Odpowiedz 00

    Oo to ZUS znowu w górę, tym bardziej ze brudasy z KRUSu liczą na odszkodowania bo Susa Susa niespotykana była w tem roku

  • Lubuszanin(2015-08-19 13:40) Odpowiedz 00

    Autorze artykułu,co Ty pijesz albo ćpasz,kto tyle zarabia?,a piszesz że to średnia,,Żyję w Lubuskiem,gdy opowiadam ,co piszecie ,to mnie ludzie uznają za idiotę,Harują w montowniach/oczywiście ,nie POlskich/w świątek,piątek i niedzielę,oraz oczywiście w nocy,i dostają na konto 1390 zł.Takie zarobki to mają biurwy w urzędach marszałkowskich,wojewódzkich,i matecznikach czyli starostwach i gminach,oni nawet na emerytury nie chcą odchodzić

  • beata(2015-08-19 13:28) Odpowiedz 00

    Faktycznie srednia płaca netto wynosi 2200zl podawane 4100 to jakies 2850 netto jest kwota nieprawdziwa bo nie uwzglednia malych firm zatrudniajacych do 10 pracownikow oraz pracujacych na umowach smieciowych. W taki sposob kłamliwie zawyza sie płace w Polsce

  • solarislm(2015-08-19 13:05) Odpowiedz 00

    Po odliczeniu płac zarządów spółek skarbu państwa(z przydzału partyjnego PO PSL) i ich co 2-3misięcznych odpraw oraz pseudo menagerów pozostaje tylko - 1600 zł
    taka jest tak naprawdę średnia płaca w polsce.
    Więc przestańcie wciskać tą oszukańczą propagandę
    Płace pracowników w polsce są na poziomie trzeciego świata.

  • Długoletni pracownik(2015-08-20 10:43) Odpowiedz 00

    U mnie w firme mamy samych Prezesów ,dyrektorów i kilku fizycznych (jeszcze). Głowna robote w tej badż co bądź skarbu państwa zakładzie wykonuja firmy zewnętrzne.
    Po co więc cała ta kadra zarzadzajaca ? skoro w firmach zewnetrznych są rownoległe struktury.
    Jeden je suchy chleb drugi szynke ,średnio jedzą chleb z szynka.

  • Megi(2015-08-19 12:50) Odpowiedz 00

    A ja zasuwam na swoim a tu takie ładne zarobki, już szukam pracy ;) ŻENADA artykuł oderwany od rzeczywistości. A potem Pani K. opowiada bajki jak to w Polsce nie jest dobrze.

  • Misiek(2015-08-19 12:45) Odpowiedz 00

    Groteskowy wskażnik opisujący nierówność społeczną. Uśrednione realia: płaca w Niemczech : 2000. W Polsce 2000. Cena benzyny w Niemczech 1,4. W Polsce 5,0. Podobnie porównac można ceny w dyskontach i okaże się,że u nich taniej. Wniosek:zarabiamy za mało. Trzeba wyrwać pracodawcom przynajmniej 1000 na początek dla osób osiągających dochody do 2000.

  • Matematyk(2015-08-22 10:05) Odpowiedz 00

    Zastanawiam się co na tę "średnią" mówią statystycy. Średnią liczy się wtedy, gdy rozkład próby jest "normalny", czyli jest rozkładem Gaussa. Jeśli rozkład nie jest normalny, to bezwzględnie należy wyliczyć medianę. Nie jest to jakaś wiedza tajemna, ale dostępna w trakcie podstawowego kursu statystyki (chyba, że ktoś sobie ten kurs w trakcie studiów pominął, co jest praktyką wszech miar stosowaną wśród polskich studentów). Zwłaszcza płace w Polsce nie wykazują rozkładu normalnego (Gaussa), co można sobie przy odrobinie czasu i dobrej woli sprawdzić chociażby excelu. Często w celu wykazania jakiś nieistniejących zależności niedouczeni naukowcy (zwłaszcza nauk medycznych i ekonomicznych) stosują pojęcie średniej, bo daje ona pożądane wyniki i wówczas zaczyna wszystko pięknie wyglądać. Poza tym (wg. Wiki): GUS liczy średnią z przedsiębiorstw zatrudniających powyżej dziewięciu osób, tak więc firmy małe i jednoosobowe nie liczą się do zestawienia. Brane są pod uwagę tylko umowy o pracę. Wszystkie inny formy zatrudnienia nie są brane pod uwagę. GUS nie bierze pod uwagę administracji publicznej. Więc jeśli w ogóle średnia ta oddaje jakąś rzeczywistość, to w sposób mierny.

  • Marta(2015-08-19 11:51) Odpowiedz 00

    przestańcie denerwować ludzi tak bzdurnymi artykułami, pracuję w tzw. budżetówce gdzie 4 osoby razem mają tyle co pan dyrektor, jest to żenujące co wy wypisujecie

  • PO(2015-08-19 09:14) Odpowiedz 00

    to wg opinii Bieńkowskiej to wiekszość POlaków to idioci, bo pracują za wynagrodzenie poniżej 6000 zł

  • emigrant(2015-08-22 09:31) Odpowiedz 00

    Wow to juz sie tyle zarabia w Polsce? Trzeba wracac, zyjemy przeciez w Zlotym Okresie dla Polski :)

  • jan(2015-08-19 11:45) Odpowiedz 00

    wsadźcie sobie w pi.zdy te wasze wyliczenia około 4 000 000 Polaków żyje na granicy ubóstwa a te 4100 brutto to pewnie w mBanku średnia z pensja prezesa 800 000 . zaklinanie rzeczywistości w złodziejskim kraju

  • QufaMać(2015-08-19 11:43) Odpowiedz 00

    Witamy w mieście - tu wypłaty 1200 !!!

  • Kasia(2015-08-19 11:21) Odpowiedz 00

    Ciekawe bo moja miesięczna wypłata brutto wynosi 1800 zł a jest wiele takich osób jak ja

  • StAAbrA(2015-08-19 10:22) Odpowiedz 00

    Średnia płaca , to była za komuny , ewentualnie .
    Teraz nie ma średniej płacy - tym bardziej nie ma 4100,- PLN .

    W poszczególnych branżach v grupach zawodowych można się pokusić o wyliczenie średniej płacy - gdyby kto był chętny zrobić mafii koło pióra .

  • średnia krajowa 1500zł(2015-08-19 09:33) Odpowiedz 00

    Jak Rostowski dostaje za jeden wykład 40.000zł to średnia płaca napewno wyniesie 4100zł.Tylko takich Rostowskich jest może 10% na 40 milionów obywateli,bo reszta dostaje 1200-1500zł średnio.Przy obliczaniu średniej krajowej powinno wyłączyć sie wszystkich milionerów bo to oni tylko i wyłącznie wskazuja średnią płacę.Ta średnia to zwykłe oszustwo bo gdyby Polak tak zarabiał to nie było by tej wszechobecnej biedy,i po co nam takie chłamy wtykacie,przecież my wiemy ile zarabiamy.I przez takich gnojków emeryci dostana aż 4zł waloryzacji.To chyba jest celowe zamierzenie rządu PO.

  • kaja(2015-08-20 07:23) Odpowiedz 00

    Głupi artykuł, jaka średnia płaca, a policzyć średnią płacę bez tych którzy zarabiają po 50 000 zl za nic nierobienie. Najwięcej osób to zarabia po 1500 na rękę. np, pielęgniarki do 2000 psychologowie do 2000 fizjoterapeuci, pracownicy biurowi około 1500-1800 takie są prawdziwe zarobki w POLSCE. W urzędach tylko wybrani zarabiają krocie a zwykli pracownicy również 1500-1800 zł. TAKA JEST PRAWDA.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama