statystyki

Koncerny tytoniowe grożą zwolnieniami

autor: Patrycja Otto31.07.2015, 07:33; Aktualizacja: 31.07.2015, 07:59
palenie, papierosy, palacz

Właściciele sklepów wskazują z kolei, że w projekcie pojawił się zakaz informacji o wyrobach tytoniowych w punktach sprzedaży.źródło: ShutterStock

W poniedziałek kończą się konsultacje społeczne projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych autorstwa ministra zdrowia. Ma ona implementować dyrektywę tytoniową (2014/40/UE). Branża już teraz jednak zwraca się do premier Ewy Kopacz z apelem o korektę wadliwego ich zdaniem aktu.

Reklama


– Z ustawy zniknęły przepisy określające wygląd opakowań wyrobów tytoniowych. Mają zostać uregulowane rozporządzeniem. Dla producentów informacja ta jest kluczowa. Bez niej nie mogą rozpocząć dostosowywania zakładów do nowych unijnych wytycznych – wyjaśnia Magdalena Włodarczyk, dyrektor Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego.

Jako że zmiany w zakładach wiążą się z wydatkiem kilkudziesięciu mln zł (producenci muszą zamówić u zewnętrznych dostawców m.in. 40 tys. nowych cylindrów drukujących), żadna z firm nie chce się ich podjąć, zanim nie pozna ostatecznego kształtu przepisów.

Dyrektywa zaczyna obowiązywać 20 maja 2016 r. Ale uchwalenie krajowych przepisów może się wydłużyć, bowiem znalazły się wśród nich zagadnienia, których dyrektywa nie reguluje. Mowa m.in. o zasadach używania e-papierosów czy sprzedaży wyrobów na odległość. Przepisy będą musiały być notyfikowane, co wydłuża procedurę o ok. 3 miesiące. Dostosowanie zakładów do nowych wymogów może zająć nawet rok. Producenci uważają też, że powinno nastąpić doprecyzowanie zapisów dotyczących uprawnień inspektora ds. substancji chemicznych, który będzie mógł kontrolować zakłady, ale nie wiadomo jak często.

Jeśli Polska nie zdąży implementować dyrektywy, niewykluczone jest – ostrzega branża – wstrzymanie produkcji. – Nikt nie narazi wizerunku firmy. A tak się stanie, gdy produkcja będzie prowadzona w sprzeczności z wymaganiami dyrektywy tytoniowej – argumentują. Zdaniem niektórych bardziej prawdopodobne jest jednak ograniczanie zatrudnienia.

Pracę stracić mogą też plantatorzy. – Zagrożone jest źródło dochodu ponad 2 tys. rodzin – ostrzega Lech Ostrowski, prezes zarządu Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie.

Właściciele sklepów wskazują z kolei, że w projekcie pojawił się zakaz informacji o wyrobach tytoniowych w punktach sprzedaży.


Pozostało jeszcze 22% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (1)

  • Skok na polską branżę(2015-07-31 08:47) Zgłoś naruszenie 00

    Czy w resorcie zdrowia siedzą same głąby? Do ustawy nie został zaimplementowany najważniejszy zapis, który dałby producentom możliwość wprowadzania zmian, za to jest w niej mnóstwo zapisów utrudniających dalsze prosperowanie, niewymaganych przez Unię Europejską.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane