statystyki

Czy kapitał ma narodowość? Chce być kosmopolitą, lecz krępują go politycy

autor: Sebastian Stodolak31.07.2015, 08:40; Aktualizacja: 31.07.2015, 11:16
Gdy świat posługiwał się standardem złota, kapitał przemieszczał się do tych dziedzin produkcji, które przynosiły największe zwroty, bez względu na ich państwową lokalizację

Gdy świat posługiwał się standardem złota, kapitał przemieszczał się do tych dziedzin produkcji, które przynosiły największe zwroty, bez względu na ich państwową lokalizacjęźródło: ShutterStock

Kapitał ma narodowość – oświadczają triumfalnie zwolennicy zamykania rynku i protekcjonistycznych regulacji. Przybierają one na sile zwłaszcza w czasach kryzysu, wtedy rodzą się, a właściwie powracają pomysły ochrony rodzimego rynku i pracowników przed „innymi”. Czy mają rację? I co naprawdę wynika z takiego twierdzenia?

Reklama


W styczniu 2013 r. ziścił się koszmarny sen pracowników tyskich zakładów produkcyjnych Fiata. Rozpoczęły się grupowe zwolnienia. W związkach zawodowych zawrzało oburzenie, podobnie zresztą w lokalnej prasie, podkreślającej bezwzględność włoskiego koncernu. – Zwolnienie dostał 32-letni ojciec trójki dzieci, którego żona jest bez pracy i już nawet bez zasiłku. Zwolniony został 26-letni mężczyzna, który ma dwoje dzieci, w tym jedno dwumiesięczne, i niepracującą żonę – donosił portal NaszeMiasto.pl.

Na nic jednak protesty i lamenty. W sumie w ciągu czterech miesięcy wyrzucono z pracy aż 1450 osób. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego – bo przecież tak już wygląda kapitalizm, że raz zatrudniają, a raz zwalniają – gdyby nie przyczyna owych zwolnień.

Wolta Bieleckiego

Fiat postanowił przenieść część polskiej produkcji do Włoch (chodziło m.in. o produkcję jednego z najpopularniejszych modeli włoskiego koncernu, Fiata Pandy), mimo że jego polskie fabryki były i są znacznie bardziej produktywne niż fabryki włoskie! Różnica była ogromna. Jak zauważył ekonomista Ignacy Morawski w jednym ze swoich tekstów, przed zwolnieniami 6 tys. zatrudnionych w tyskim zakładach Polaków bez problemu wytwarzało 600 tys. aut rocznie, podczas gdy 22 tys. Włochów w tym samym czasie produkowało zaledwie 700 tys. samochodów.


Pozostało jeszcze 94% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane