statystyki

Prezes firmy Drutex: Nie ufam bankom. Najważniejsze jast zaufanie do współpracowników

autor: Marek Tejchman21.07.2015, 07:28; Aktualizacja: 21.07.2015, 08:43
pieniądze

Prezes firmy Drutex: Nie ufam bankom. Najważniejsze jast zaufanie do współpracownikówźródło: ShutterStock

Leszek Gierszewski, prezes firmy Drutex, nie ufa bankom, nie wierzy w leasing i outsourcing. – Najważniejsze to zaufanie do współpracowników. I żeby państwo nie przeszkadzało w prowadzeniu biznesu – przekonuje

Reklama


Dwukrotnie zwiększyliście wydajność produkcyjną. Czy to się opłaca i jak się finansuje takie projekty?

Korzystamy po części z kredytów bankowych i po części ze środków własnych. Jeśli jednak chodzi o inwestycje, wciąż mamy niedosyt. Niebawem dostawimy kolejną halę i jeszcze bardziej zoptymalizujemy produkcję. Ale od razu zaznaczę, że planowana hala także nie rozwiąże wszystkich kwestii. W przyszłości czekają nas kolejne inwestycje.

Z finansowego punktu widzenia opłaca się mieć taki majątek i inwestować w niego? Wiele firm marzy, by mieć jak najmniejszy majątek. Skupiają się na leasingu i outsourcingu.

Ja mam inne podejście do tego tematu. Nikt mi nic nie dał, wszystko zbudowałem sam, „na kamieniu”. Wszystko staramy się realizować bez leasingu, za gotówkę. Jedyne, co opłacałoby mi się wyleasingować, to nasze nowe samochody. Ale czuję się znacznie bezpieczniej, gdy wszystko, co mam w firmie, jest zapłacone. Dlatego takie formy ulepszania biznesu, jak leasing czy outsourcing, kompletnie mnie nie interesują. Co więcej, zawsze zaciągam tylko takie zobowiązania, na które mnie stać. Dodam przy tym, że ostrożnie podchodzę do różnego rodzaju instrumentów pomocowych, funduszy, opcji, bo do banków mam ograniczone zaufanie. Mogę mieć z bankowcami dobre relacje, ale znam życie i jestem ostrożny. Robię tylko to, na czym się znam.

Ma pan poczucie, że w Polsce mamy teraz większy problem z płatnościami?

Ja swój biznes zbudowałem zupełnie inaczej. My sprzedajemy tak naprawdę tylko za przedpłatę 100 proc. z góry. To ewenement w kraju, a nie wiem, czy nie w Europie przy tej skali firmy. Ale trzeba przy tym zaznaczyć, że my produkujemy okna w kilka godzin od zamówienia. Potem to już tylko dostawa. Gwarantujemy czas realizacji zamówienia wraz z dostawą w ciągu maksymalnie siedmiu dni. W całej Europie. Taką samą politykę mamy w stosunku do naszych dostawców. Wszystko płacimy od razu, nie targujemy się o terminy płatności. Nie wyobrażam sobie, żebym powiedział mojemu kontrahentowi, że zapłacę mu dopiero wtedy, gdy inni mi zapłacą. Jesteśmy zdrową firmą, a wszystko, co znajduje się na terenie zakładu, jest zapłacone. Fajnie, prawda?

Jednym z częstych postulatów jest to, by KUKE lub BGK dawały więcej wsparcia w inwestycjach zagranicznych. To jest potrzebne?

Szczerze mówiąc, średnio się na tym znam, bo z tego nie korzystam.

Potrzebuje pan w ogóle wsparcia państwa? Jest pan w wielu krajach...

Nie potrzebuję, chociaż może chciałbym. Ważne, żeby nam tylko państwo nie przeszkadzało. Nauczyłem się liczyć na siebie. Poza tym wszelka pomoc wiąże się z formalnościami, a w biznesie nie ma na to czasu. Tu równie mocno, jak kreatywność i innowacyjność, liczy się szybkość działania.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane