statystyki

Kryzys powinien trwać, tylko tak wyciagniemy z niego wnioski

autor: Bartłomiej Niedziński27.03.2015, 07:22; Aktualizacja: 27.03.2015, 10:49
Kapitalizm może być zły, ale inne opcje mogą być gorsze - przyznaje ekspert

Kapitalizm może być zły, ale inne opcje mogą być gorsze - przyznaje ekspertźródło: ShutterStock

Wszyscy próbują pokonać krach jak najszybciej, walcząc z nim starymi metodami. By coś zmienić, trzeba zrozumieć, że system działa niewłaściwie. Musimy go więc nie tyle naprawić, ile zaprojektować od nowa

Po wybuchu kryzysu w 2008 r. pojawiło się mnóstwo opinii, że obecny system społeczno-gospodarczy nie działa, że potrzebne są gruntowne zmiany. Ale po upływie kilku lat widzimy, że niewiele się zmieniło. Dlaczego?

Spekulacje były oparte na niewłaściwych założeniach. Po pierwsze – doszło do krachu dlatego, że jest on wpisany w system kapitalistyczny. Jego przyczyną było to, że system bankowy jest niczym kasyno i że nie ma on nic wspólnego z realną gospodarką. I że następuje nadmierna koncentracja bogactwa. Po drugie – wszyscy próbowali wyjść z kryzysu jak najszybciej. Nie powinniśmy tego robić. By coś zmienić, trzeba w końcu zrozumieć, że system działa niewłaściwie. Więc musimy go nie tyle naprawić, co zaprojektować od nowa. Bo jeśli wrócimy do starych rozwiązań, wtedy w ciągu kilku lat nadejdzie kolejny krach. Najpierw trzeba więc naprawić system, w szczególności finansowy, aby mogli z niego korzystać wszyscy, a nie tylko grupa ludzi z samego szczytu. Bez tej zmiany nie będzie on prawidłowo funkcjonował.

Wydawało się, że ruch Occupy Wall Street, który pojawił się po wybuchu kryzysu, może wymusić zmiany w systemie finansowym. Jego uczestnicy protestowali przeciw wielkim bonusom dla bankowców, domagali się skuteczniejszego nadzoru nad systemem finansowym. Ale bankowcy nadal dostają wielkie premie, uratowane z budżetu państwa banki znów są potężne, a ruch Occupy Wall Street się rozpłynął. Jest pan rozczarowany?

Occupy Wall Street było pewnego rodzaju wyrażeniem gniewu niezadowolenia z tego, że system finansowy nie służy ludziom. Że staliśmy się jego ofiarami. Ale w ten sposób nie zmieni systemu. Bo on jest strukturą opartą na logice, trzeba więc przedstawić wobec niego mocne alternatywy. Dopiero wtedy ludzie mogą decydować, czy wolą stary system, czy nowy. To jedyna droga, bo nic nie zmieni się tylko z tego powodu, że ktoś będzie protestował. A jeśli się obali system bez przedstawienia alternatywy, to powstanie anarchia. Occupy Wall Street było sygnałem, że ludzie są niezadowoleni, że odczuwają potrzebę zmian. Eksperci i politycy powinni wtedy przedstawić alternatywy. Ale nic takiego się nie stało.

Nadal jest wielu ludzi niezadowolonych z sytuacji gospodarczej. Dlaczego nie protestują, dlaczego nie wychodzą na ulice? Czy nie jest tak, że mieszkańcy Zachodu są zbyt syci, a przez to zbyt leniwi, by protestować?

Może jedną z przyczyn jest to, że nie zostali dotknięci sytuacją wystarczająco dotkliwie? Co prawda są niezadowoleni, ale nie na tyle, by wyjść na ulice, by doprowadzić do upadku rządu. Jednak to, że gospodarka powoli wychodzi na prostą, nie oznacza jeszcze, że wszystko jest w porządku. Nadal musimy pracować nad alternatywami. Czy powinniśmy porzucić kapitalizm i powrócić do socjalizmu albo komunizmu? Ludzie powinni zdecydować, czy chcą pozostać przy tym, co jest, czy wybrać coś innego, lepszego. Nie kapitalizm, nie socjalizm, ale coś zupełnie innego. Z tym, że nikt na razie nie przedstawia takich propozycji.

Powiedział pan, że ludzie nie są za bardzo zainteresowani szukaniem alternatyw. Dlaczego?


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane