statystyki

Woś: Wszystko się może zdarzyć

autor: Rafał Woś20.03.2015, 07:28; Aktualizacja: 20.03.2015, 07:54

Jestem winien Nassimowi Talebowi przeprosiny. Małe, ale jednak. Rok temu po przeczytaniu „Antykruchości” uznałem go za nadętego do granic możliwości bufona, który pod maską agresywnej fanfaronady sprzedaje czytelnikowi głodne kawałki. I to jeszcze nie pierwszej świeżości. Teraz – po lekturze „Czarnego łabędzia” – nadal uważam go za bufona. Tyle że piszącego trochę lepiej, niż sądziłem.

Nie po raz pierwszy okazuje się, że kolejność czytania książek autora ma jednak pewne znaczenie. „Czarny łabędź” to książka nie tylko pierwsza chronologicznie (tylko po polsku wyszło inaczej), ale i dużo lepsza niż „Antykruchość”. Metoda pisarska jest niby ta sama. W obu Taleb przez całe długie strony ględzi o sobie (niestety tak piszą Amerykanie, nawet gdy pozują na oryginałów), przeplatając to wyliczankami, kto jest jego zdaniem idiotą, a kto tylko kretynem.

Jednak od razu widać, że „Czarny łabędź” jest przemyślany i że autor coś jednak próbuje nam książką powiedzieć. Główna teza jest wyrazista, a przytaczana na jej poparcie seria anegdot (Taleb nie dowodzi przez argumenty, tylko przez anegdoty właśnie) została zdecydowanie lepiej dobrana. Do tego stopnia, że nawet ja, niechętny Talebowi, ubawiłem się setnie w kilku miejscach. Jak choćby czytając o tym, jak to w snobistycznym nowojorskim klubie fitness ulokowanym na 50. piętrze drapacza chmur wysiadają z windy pełni werwy finansiści, po czym wdrapują się na przyrząd treningowy imitujący chodzenie po schodach. Na tym tle „Antykruchość” była pisanym na kolanie półproduktem.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane