statystyki

Prezes Raiffeisen Polbank: Zmienimy koszulkę sponsora. Działalność się nie zmienia

autor: Łukasz Wilkowicz02.03.2015, 07:46; Aktualizacja: 02.03.2015, 09:13

Czarnecki: W dyskusji o frankowiczach słychać kredytobiorców, nie mówi się o interesie deponentów, bezpieczeństwie systemu bankowego - mówi w wywiadzie dla DGP Piotr Czarnecki, prezes Raiffeisen Polbank.

Jak plany sprzedaży banku przez RBI wyglądają z waszej perspektywy?

To proces, który musi być i jest prowadzony wspólnie z Komisją Nadzoru Finansowego. Nasz właściciel Raiffeisen Bank International m.in. w związku z dużym zaangażowaniem w Rosji i na Ukrainie i trudną sytuacją makroekonomiczną na tamtych rynkach chce podnieść współczynniki kapitałowe. Polska to najlepiej wyceniany rynek spośród tych, na których jest obecny RBI. Skoro trzeba przegrupować wojska, to Raiffeisen Polbank był bardzo wartościowym aktywem do sprzedania.

Ale bank nie jest dochodowy.

Jak to nie jest dochodowy?! Jako grupa nie mieliśmy w żadnym roku straty netto, a w 2014 r. wypracowaliśmy niemal 340 mln zł zysku, poprawiając wynik prawie dwukrotnie.

A jaka była stopa zwrotu z kapitału?

5 proc. Ale krok po kroku i rok po roku zwiększamy dochodowość. Raptem dwa lata temu przejęliśmy Polbank EFG i w tym czasie znacząco podnieśliśmy dochodowość połączonego banku.

Tyle że mówimy teraz o znalezieniu dla Raiffeisen Polbanku nowego inwestora.

Zwracam uwagę, że połączyliśmy dojrzały i rentowny bank, który miał 300 mln zł i więcej zysku, z młodym bankiem, który przynosił znaczące straty. Od momentu połączenia bank kwartał w kwartał poprawia wyniki: zwiększa zysk, rośnie efektywność. Rozwijamy się dokładnie zgodnie z planem, jaki ustaliliśmy w 2012 r., mimo poważnych zmian, jakie zaszły od tego czasu w otoczeniu rynkowym.

Co plan zakłada na ten rok?

Można się domyślić, że skoro właściciel zobowiązał się, że do połowy 2016 r. wejdziemy na giełdę, to znaczy, że do tego momentu powinniśmy osiągnąć wskaźniki korespondujące z obowiązującymi na polskim rynku. Przeprowadziliśmy bardzo trudną fuzję z dużym oddziałem zagranicznego banku, który np. część swoich systemów miał w innych krajach regionu. Cały czas prowadzona jest restrukturyzacja: w momencie połączenia mieliśmy ponad 6,5 tys. pracowników, teraz jest ich poniżej 5 tys.

Dalej będziecie ograniczać zatrudnienie? Myślicie o zmniejszeniu liczby oddziałów?


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Redakcja poleca

Polecane