statystyki

Wyspy wolności gospodarczej: Bogaci odseparują się od państwa w imię rozwoju wolnego rynku

autor: Jakub Bożek01.03.2015, 10:30
Kilku dobrze ustosunkowanych amerykańskich miliarderów propaguje tworzenie niepodległych prawnie terytoriów w celu promowania nowych porządków gospodarczych i społecznych.

Kilku dobrze ustosunkowanych amerykańskich miliarderów propaguje tworzenie niepodległych prawnie terytoriów w celu promowania nowych porządków gospodarczych i społecznych.źródło: ShutterStock

Pływające miasta, które będą oazą wolności. Ich mieszkańcy uniezależnią się od państwa i stworzą najlepsze warunki dla rozwoju wolnego rynku. To piękne marzenie. Które zaczyna przybierać realny kształt

Szanowny Panie. Kilku dobrze ustosunkowanych amerykańskich miliarderów propaguje tworzenie niepodległych prawnie terytoriów w celu promowania nowych porządków gospodarczych i społecznych. Jednym z nich jest Peter Thiel, współzałożyciel Instytutu Seasteadingu, naszego think tanku promującego ideę budowania niezależnie rządzonych pływających miast – seasteadów – umożliwiających eksperymenty polityczne i technologiczne, które miałyby przyspieszyć wzrost gospodarczy na całym świecie. Niniejszym zwracam się z uprzejmą prośbą o spotkanie w celu omówienia planu budowy takiego miasta w granicach Waszego morza terytorialnego. Jestem przekonany, że wpłynęłoby to korzystnie na szanse rozwoju Waszego kraju” .

Brzmi to nieco fantastycznie, ale list o takiej treści faktycznie został rozesłany do kilkunastu państw nadbrzeżnych. Również wymieniona w nim instytucja, Instytut Seasteadingu, istnieje naprawdę. I choć trudno w to uwierzyć, zamiary ludzi, którzy go tworzą, są dokładnie takie jak powyżej. O co konkretnie im chodzi? W największym skrócie ich rozumowanie można by ująć w pięciu prostych punktach. Po pierwsze, rządy są nieefektywne i hamują rozwój gospodarczy i społeczny. Po drugie, najlepszym sposobem na znalezienie nowych rozwiązań politycznych jest różnorodność i konkurencja. Ale – to punkt trzeci i czwarty – nie da się założyć eksperymentalnego państwa bez terytorium, a cały stały ląd pozostaje pod jurysdykcją państw narodowych. Dlatego też – punkt piąty – należałoby tworzyć niezależne miasta-państwa na oceanach. W końcu wody słone pokrywają niemal trzy czwarte powierzchni Ziemi.

Witajcie Państwo w krainie seasteadingu, nowego libertariańskiego marzenia o wolności, bogactwie i rozwoju. Zapraszam na wyprawę ku błękitnemu horyzontowi.

Na morzach i oceanach


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane