Główny ekonomista domu maklerskiego XTB, Przemysław Kwiecień uważa, że polscy kredytobiorcy raczej nie mogą liczyć na dużo niższe raty. Decyzja szwajcarskiego banku nie musi przełożyć się na rynkową cenę franka. Nawet jeżeli tzw. LIBOR, od którego zależy oprocentowanie kredytów w tej walucie będzie miał ujemną wartość, to większość umów kredytowych zabezpiecza bank przed taką sytuacją.

Rozmówca IAR dziwi się, że Bank Szwajcarii podjął tę decyzję tak późno. Władze tej instytucji, w opinii eksperta, reagowały na politykę monetarną w strefie euro. Żeby utrzymać kurs swojej waluty, lepiej obniżyć stopę procentową niż drukować więcej franków.

Władze banku napisały w komunikacie, że "wprowadzenie ujemnych stóp procentowych powoduje, że mniej atrakcyjne staje się lokowanie inwestycji w szwajcarskim franku, co wspiera minimalny kurs wymiany". W komunikacie przypomniano, że bank centralny będzie "ze wszystkimi konsekwencjami" utrzymywał kurs franka na poziomie 1,20 za euro.