statystyki

Morales – polityk, który oparł się Ameryce. Gospodarka Boliwii wychodzi na prostą

autor: Mariusz Janik21.11.2014, 18:00
Gospodarka

Wszystko ma jednak swoją cenę. Gdy 1 maja 2006 r. Morales ogłosił nacjonalizację przemysłu gazowego i naftowego, z miejsca znalazł się w gronie najbardziej znienawidzonych liderów na świecieźródło: ShutterStock

Evo Morales może uchodzić za ekscentryka światowej polityki, ale gdyby nie jego żarliwie antyamerykańska i antyimperialistyczna polityka, neoliberałowie mogliby nosić go na rękach: boliwijska gospodarka po raz pierwszy od dekad wyszła na prostą

Festiwal uścisków, uśmiechów, wznoszonych w górę ramion, wielobarwnych strojów i żarliwych orędzi – kilka ostatnich miesięcy w Boliwii upłynęło pod znakiem przypominania rodakom Moralesa, że ich prezydent to prosty człowiek z ludu. Evo uwijał się na wiecach. Siostro – tak zwracał się do kobiet, szefie – mówił mężczyznom, okazując jakże ceniony w kulturze macho szacunek. Nie obyło się też bez pogróżek. – Spuścimy tęgie lanie imperium, tym wszystkim zdrajcom, separatystom i kapitalistom – perorował na ostatnim przed głosowaniem wiecu.


Pozostało jeszcze 95% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane