statystyki

Dywidendy na eksport. Wysłaliśmy 7,8 mld euro do zachodnich akcjonariuszy

autor: Łukasz Wilkowicz19.11.2014, 07:12; Aktualizacja: 19.11.2014, 09:16
Z danych NBP wynika, że dochody zagranicznych właścicieli polskich firm wyniosły w ub.r. 13,7 mld euro i stanowiły 8,6 proc. całkowitej kwoty ich zaangażowania inwestycyjnego w naszym kraju.

Z danych NBP wynika, że dochody zagranicznych właścicieli polskich firm wyniosły w ub.r. 13,7 mld euro i stanowiły 8,6 proc. całkowitej kwoty ich zaangażowania inwestycyjnego w naszym kraju.źródło: ShutterStock

Zyski wypracowane przez krajowe przedsiębiorstwa szerokim strumieniem płyną do kieszeni ich zachodnich akcjonariuszy

Reklama


Reklama


Holandia, Niemcy i Luksemburg – to kraje, do których w ubiegłym roku popłynęło najwięcej dywidend z polskich spółek – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. Holendrzy utrzymali się w tym zestawieniu na prowadzeniu, pomimo że wyciągnęli z naszych firm o 16 proc. mniej niż w roku 2012. Tymczasem apetyty niemieckich właścicieli na zyski polskich filii właściwie się nie zmieniły. Natomiast wręcz zachłysnęli się nimi udziałowcy z Luksemburga, do których w 2013 r. popłynęło niemal trzy razy więcej pieniędzy niż rok wcześniej.

– Holandia i Luksemburg to siedziby wielu międzynarodowych firm, często spoza Europy. Korzystają one z obowiązujących tam reżimów podatkowych – wskazuje Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego. Z dobrodziejstw tych krajów czerpią również nasi inwestorzy. Luksemburg to kraj, w którym Polska ulokowała najwięcej inwestycji bezpośrednich, Holandia zaś zajmuje pod tym względem czwarte miejsce (druga pozycja należy do również znanego z preferencyjnego opodatkowania Cypru, a trzecia – do Szwajcarii).

Z danych NBP wynika, że dochody zagranicznych właścicieli polskich firm wyniosły w ub.r. 13,7 mld euro i stanowiły 8,6 proc. całkowitej kwoty ich zaangażowania inwestycyjnego w naszym kraju (w 2012 r. było to 7,9 proc., a więc moża zaryzykować stwierdzenie, że w tym okresie zyskowność inwestycji w Polsce nieco się poprawiła). Ta kwota to jednak nie tylko dywidendy. Wlicza się do niej również odsetki od pożyczek udzielonych działającym u nas firmom czy reinwestowane zyski. Te pieniądze zostają w kraju. Dywidendy zaś uciekają za granicę. W 2012 r. stanowiły 51 proc. dochodów inwestorów z polskich filii, a w ubiegłym już 57 proc., czyli prawie 7,8 mld euro.

– Taki jest globalny trend. Coraz większa część zysków trafia do akcjonariuszy. Nie jest to korzystne zjawisko, bo oznacza mniejszą skłonność do inwestowania – komentuje Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

A jak ten mechanizm działa w drugą stronę? Niestety, polskie inwestycje za granicą są zdecydowanie mniejsze – ich wartość przekracza 20 mld euro. Ich dochodowość także jest wyraźnie niższa. Zagraniczne dochody polskich podmiotów wyniosły w 2013 r. niewiele ponad 400 mln euro, z czego niecałe 150 mln stanowiły dywidendy. 

Zagraniczne firmy wypłaciły polskim udziałowcom tylko 400 mln euro

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • jorguś2(2014-11-19 22:06) Odpowiedz 00

    czy widział ktoś u nas pracującego HOLENDRA ? No chyba nie, a mimo wszystko zarabiają u nas 1,5 miliarda -cud. . W Holandii harują tysiące Polaków w najbardziej syfiastych robotach za marne pieniądze. Gdy Holender ma 25 euro , to Polak dostanie maks.10. Na koniec jeszcze go holenderski s-syn oszuka. Tak pokrótce wygląda dorobek III RP

  • J.wT.-Kresy Zach.(2014-11-20 10:23) Odpowiedz 00

    Jest to kamyczek a nawet kamień (solidy argument) do analizy pomysłów polityków o prywatyzacji wszystkiego z udziałem kapitału zagranicznego ferowane przez opcje PO i PSL- czyli wymierne straty kapitałowe z tak obranego kursy polityki gospodarczej, popierane tez przez opozycję - czyli najwyższa pora na rewolucyjne zmiany w układzie partii rządzących !!! Okazja bedzie za rok. !!!

  • .(2014-11-19 13:05) Odpowiedz 00

    taka polityka jaką nam zaserwowano po roku 1989 rozbija więzi społeczne gdyż uczy oszukiwania i robienia dziadostwa, aby mi się udało.
    Co fajniejsze wielu się wydaje, że te skutki niskiej wolnej kwoty od podatku, polityki najniższej ceny uczącej oszukiwania i robienia dziadostwa, obniżania kryteriów kredytowych i wciągania ludzi w kredyty, w różnego rodzaju opcje walutowe i finansowe, umożliwiania koncernom wyprowadzania zysków bez opodatkowania, plus rozbudowanie sektora administracji publicznej gdzie zbyt duża ilość urzędników rozdrabnia ich obowiązki i odpowiedzialność i wymaga działań asekuracyjnych dla pilnowania własnego stołka ich nie dotyczy. Myślą, że oni są po za tym. Wszystko do czasu.

  • sn(2014-11-19 13:59) Odpowiedz 00

    No i widać skąd biorą się braki budżetu RP. Nie płacą kolosy wszystkich podatków jak nasze małe firmy CIT-8 (19%+19%=38%) co roku od dochodów i dywidendy, a pompują kasę do tych rajów Luksemburg i inne , później systemowo na np. Cypr ,Kajmany i inne ,płacą tam 1-2 % podatku. Rząd (MF,US) gniecie naszych małych, a tu takie mld wypuszcza i nie widzi co się dzieje .Nam wciska bajery ,że na nic nie ma kasy , na leki, szpitale, podwyżki em.renty itp.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama