Analizą trendów podatkowych na przestrzeni ostatniej dekady zajął się Eurostat, czyli urząd statystyczny Unii Europejskiej. Wynika z niej, że państwa członkowskie osiągnęły najniższe wpływy podatkowe mierzone jako procent produktu krajowego brutto w 2010 r., kiedy kontynent dopiero zaczynał powoli wychodzić z kryzysu. Przez następne lata wpływy z podatków rosły, osiągając w 2012 r. poziom wyższy niż na początku dekady. Członkowie Unii Europejskiej wyróżniają się w gronie krajów rozwiniętych, jeśli chodzi o obciążenia podatkowe.

Wysokość obciążeń podatkowych (proc. PKB)

Wysokość obciążeń podatkowych (proc. PKB)

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Średnia ważona dla wszystkich krajów unijnych w 2012 r. wyniosła 39,4 proc., czyli o 10 pkt proc. więcej niż w przypadku Japonii i prawie 15 pkt więcej niż dla Stanów Zjednoczonych. Jak wynika z danych Organizacji Rozwoju i Współpracy Gospodarczej, także w Kanadzie, Australii i Korei Południowej wartość ta w 2011 r. utrzymywała się poniżej 30 proc., a w Nowej Zelandii wyniosła 31,8 proc. Zresztą obywatele Unii nie muszą aż za oceanem szukać krajów mniej obciążanych podatkami. Wystarczy, że spojrzą za własną miedzę. W Rosji wskaźnik ten przyjął wartość 31,8 proc., a w Szwajcarii wyniósł w 2011 r. 27,9 proc.

Państwa europejskie odczuły kryzys w przychodach podatkowych już w 2008 r., chociaż wzrost gospodarczy na Starym Kontynencie spowolnił dopiero w III kw., a gospodarki zaczęły się kurczyć w IV kw. Jak wskazują autorzy opracowania, większość antykryzysowych działań podjętych przez państwa członkowskie była ukierunkowana na zmniejszenie wydatków. Jednak te kraje, które zdecydowały się pomajstrować przy podatkach, koncentrowały się raczej na zmniejszeniu opodatkowania pracy i kapitału.

– W większości państw wraz z pojawieniem się oznak kryzysu obywatele spadają do niższych progów podatkowych, co chroni ich dochody i automatycznie obniża fiskalizm państwa – mówi dr Leszek Cybulski z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, zaznaczając, że ta reguła nie stosuje się do krajów z podatkiem liniowym, np. do Estonii.

Władze zareagowały jednak wprowadzeniem dodatkowych podatków, m.in. od instytucji finansowych, co w 2010 r. doprowadziło do odbicia w wysokości wpływów podatkowych. Inną metodą, po którą sięgały państwa członkowskie, jest podniesienie VAT. Podatek od wartości dodanej ma to do siebie, że podniesienie jego stawki znajduje natychmiastowe odzwierciedlenie w sytuacji budżetowej. Przeciętna stawka tego obciążenia, która w 2008 r. wyniosła dla państw członkowskich 19,5 proc., w 2014 r. wzrosła do 21,5 proc. Tylko w tym roku stawki VAT wzrosły na Cyprze, we Francji i Włoszech. Najwyższy poziom osiągnęły na Węgrzech, gdzie obowiązuje 27-proc. stawka, a także w Chorwacji, Danii i Szwecji, gdzie obowiązuje stawka 25-proc.

Biorąc pod uwagę lata 2011–2012, wpływy podatkowe wzrosły w 22 z 28 krajów UE, zmniejszyły się w sześciu, a w przypadku Cypru pozostały na takim samym poziomie. Największy wzrost nastąpił na Węgrzech (o 1,9 pkt proc., do 39,2 proc. PKB), we Włoszech (1,5 pkt), w Grecji (1,3 pkt) i we Francji (1,2 pkt). Warto przy tym jednak zauważyć, że o ile Włochy i Francja są krajami o najwyższych obciążeniach podatkowych w Unii, o tyle w Grecji i na Węgrzech pozostają one poniżej średniej. Krajem, który zanotował najwyższy spadek wpływów budżetowych, była Portugalia (o 0,9 pkt proc.).

Statystyki zebrane przez Eurostat ukazują także inne ciekawe trendy. – Jeszcze w 2000 r. krajem o najwyższym wskaźniku wpływów podatkowych w stosunku do PKB i jedynym, gdzie osiągał on wartość wyższą niż 50 proc., była Szwecja. Teraz na pierwszym miejscu znajduje się Dania – zauważa dr Cybulski. Warto jednak dodać, że wpływy podatkowe w obydwu krajach w latach 2000–2012 spadły, tyle że w Szwecji aż o 7,3, a w Danii zaledwie o 1,2 pkt proc. Co ciekawe, połowa spadku z rekordowego poziomu 51,5 proc. przypada na czasy przed objęciem rządów przez premiera Fredrika Reinfeldta, który lubi podkreślać, jak zmniejszył uścisk fiskalny opiekuńczego państwa szwedzkiego na obywatelach.

Dokonane przez Eurostat zestawienie ukazuje także różnice w systemach podatkowych krajów starej i nowej Unii. O ile w krajach starej Unii wpływy podatkowe rozkładają się po równo pomiędzy podatki pośrednie (VAT), bezpośrednie (CIT i PIT) i wpływy z ubezpieczeń społecznych, o tyle w państwach, które do UE przystąpiły w 2004 r. lub później, największe wpływy przynoszą podatki pośrednie, jak VAT czy akcyza.

– Dane z Eurostatu potwierdzają tezę krajów starej unijnej piętnastki, że obciążenia podatkowe nowych państw członkowskich są niższe. Nie sądzę jednak, żeby w najbliższej przyszłości nastąpiła harmonizacja stawek podatkowych, o co zabiegają kraje starej Unii, zwłaszcza w zakresie podatku CIT. Nie ma do tego woli politycznej – podsumowuje dr Cybulski.