Roman Nowosielski
adwokat z Kancelarii Nowosielski, Gotkowicz, Kosmus, Kuczyński i Partnerzy
Przepisy rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 31 stycznia 2006 r. w sprawie sposobu uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. nr 27, poz. 199) stanowią, że w razie uiszczenia opłaty sądowej na rachunek bieżący dochodów właściwego sądu jeszcze przed wniesieniem pisma do sądu należy do pisma dołączyć oryginał lub kopię dowodu wniesienia należnej opłaty. Innych formalności dopełnia się w razie dołączenia do pisma dowodu wniesienia opłaty sądowej w formie wydruku potwierdzającego dokonanie operacji bankowej. W takim przypadku na wydruku zamieszcza się informację o tym, że określona kwota stanowi opłatę za wnoszone pismo. Przepisy rozporządzenia stawiają dodatkowe wymogi odnośnie do dokumentów, które należy dołączyć do pism wnoszonych do sądu. Moim zdaniem jednak brak notyfikacji o tym, że kwota figurująca na wydruku stanowi opłatę za wnoszone pismo, nie może spowodować negatywnych konsekwencji procesowych. Przyczyną takich negatywnych konsekwencji może być, zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego, jedynie brak uiszczenia opłaty. Z tego powodu strona może zostać wezwana do uzupełnienia braków, a nawet w pewnych przypadkach sąd może zwrócić pismo lub odrzucić środek zaskarżenia. Natomiast takich negatywnych konsekwencji nie może spowodować brak udokumentowania uiszczenia opłaty. Rozporządzenie jest bowiem aktem niższego rzędu niż ustawa kodeksu postępowania cywilnego i dlatego nie może przewidywać dodatkowych sytuacji, w których stronę spotkałyby negatywne konsekwencje procesowe. Podobna sytuacja ma miejsce również w razie uiszczenia opłaty sądowej przekraczającej 1500 zł znakami opłaty sądowej. Cytowane wcześniej rozporządzenie ministra sprawiedliwości przewiduje, że maksymalna wysokość opłaty sądowej, jaką można uiścić znakami opłaty sądowej, wynosi 1500 zł, natomiast w k.p.c. brak jest przepisów, które stanowiłyby, że w razie uiszczenia w znakach sądowych opłaty w kwocie przewyższającej 1500 zł, nadwyżka ponad 1500 zł uważana jest za nieuiszczoną. Dlatego moim zdaniem nie ma podstaw do tego, aby nadwyżkę powyżej 1500 zł, uiszczoną w znakach opłaty sądowej, uznać za niezapłaconą. Gdyby więc strona całą kwotę opłaty przekraczającej 1500 zł zapłaciła w znakach opłaty sadowej, to nie powinny z tego tytułu wyniknąć dla niej negatywne konsekwencje procesowe. Ustawa o kosztach sądowych wprowadziła jako zasadę opłatę stałą, wnoszoną m.in. w sprawach o prawa niemajątkowe. Pojawiają się wątpliwości, w jaki sposób należy uiszczać tę opłatę wówczas, gdy jednym pozwem strona dochodzi kilku roszczeń o ochronę praw niemajątkowych, z których żadne nie podlega opłacie szczególnej. Uważam, że w takich przypadkach opłatę należy wnieść od pisma procesowego (pozwu), a nie od poszczególnych roszczeń w nim zawartych. Dlatego bez względu na to, ilu roszczeń dochodzi się w jednym pozwie o ochronę praw niemajątkowych, opłata będzie zawsze wynosiła tylko 600 zł. Wynika to – moim zdaniem – z interpretacji klauzuli zawartej w art. 26 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Przepis ten stanowi, że opłatę stałą w kwocie 600 zł pobiera się od pozwu o ochronę innych praw niemajątkowych, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.