statystyki

Prezes Poczty Polskiej: Jesteśmy gotowi rozmawiać z wszystkimi operatorami

autor: Piotr Dziubak24.04.2014, 06:50; Aktualizacja: 24.04.2014, 08:06
Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej, Fot. Wojtek Gorski

Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej, Fot. Wojtek Gorskiźródło: DGP

Ubolewam, że restrukturyzacja Poczty nastąpiła później niż w większości krajów UE – mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej

Reklama


Reklama


Czy wojna na rynku listów pomaga panu restrukturyzować spółkę i budować jej wartość?

Trzy lata temu przyjęliśmy strategię, którą realizujemy, uzupełniając o kolejne elementy. Dla nas kluczowe jest generowanie nowych przychodów, aby można było inwestować i przeprowadzać restrukturyzację. Kiedy w wyniku przegranego przetargu tracimy dwuletni przychód w wysokości około 580 mln zł, jest to oczywiście wyzwanie. Przygotowaliśmy ambitny program „Wyzwania wzrostu”, który ma przeciwdziałać skutkom tego zdarzenia.

Czy ten program można realizować w atmosferze konfliktu z Polską Grupą Pocztową, po tym jak odebrała wam kontrakt na obsługę pocztową sądów i prokuratur?

Nie ma konfliktu.

Dlaczego zatem rozsyłacie do mediów newsletter, w którym wyliczacie konkurencji wszystkie wpadki? Toczycie wojnę.

Nie toczymy. Zależy nam na tym, aby klienci poczty byli dobrze poinformowani. Jeżeli słyszę, że PGP nie ma problemu z obsługą sądów i prokuratur, że skala skarg i reklamacji jest minimalna, to mając zaufanie do dziennikarzy, zbieramy artykuły publikowane w mediach i następnie przekazujemy informacje w postaci newslettera. W demokracji jest tak, że obywatel ma prawo wiedzieć, jaka jest prawda.

Monopolista zawsze się broni.

Ubolewam, że restrukturyzacja Poczty nastąpiła znacznie później niż w większości krajów UE. Wszyscy operatorzy narodowi mogli się do tego przygotowywać 10–15 lat, gdy nie czuli na plecach oddechu konkurencji i e-substytucji komunikacji. U nas jak zwykle, wszystko robi się w ostatniej chwili i restrukturyzacja zbiegła się z liberalizacją rynku oraz rewolucją cyfrową. Bronimy się w pragmatyczny sposób, między innymi realizując „Strategię spółki” i program „Wyzwania wzrostu”. Założyliśmy, że będziemy musieli zdobyć się na dodatkowy wysiłek, by wygenerować nowe dochody i przygotować się na cięcia kosztów. Przypominam, że w ciągu ostatnich trzech lat z Poczty odeszło ponad 12 tys. pracowników. Zmniejszyliśmy zatrudnienie poprzez programy dobrowolnych odejść. Nie mamy innego wyjścia, bo stale maleje skala tradycyjnych usług pocztowych. Wysyła się coraz mniej listów. Redukujemy zatrudnienie tam, gdzie rynek się kurczy, ale rozwijamy obszary, które mają największy potencjał. Powołaliśmy np. spółkę Poczta Polska Usługi Cyfrowe znaną pod marką Envelo – staramy się zaspokoić nowe potrzeby komunikacyjne konsumentów. Mamy znaczek elektroniczny, e-fakturę i wiele innych produktów.

Jeśli Poczta ma generować dodatkowe przychody, powinna udostępniać swoją sieć placówek innym operatorom. Czy współpraca w ramach „ostatniej mili” (gdy pracownik Poczty dostarcza też przesyłki konkurencji) nie jest opłacalna?

Udostępniliśmy operatorom wszystkie fragmenty sieci, które musimy udostępnić. Cenniki opłat i regulaminy tych usług zostały zatwierdzone przez UKE. Jesteśmy gotowi rozmawiać o współpracy ze wszystkimi operatorami pocztowymi i innymi podmiotami na temat korzystnego dla wszystkich stron wykorzystania potencjału biznesowego infrastruktury Poczty Polskiej. Co więcej, może nie wszyscy o tym wiedzą, ta nieobowiązkowa współpraca już jest. Przykładowo jedna ze spółek, która ściśle współpracuje z InPostem między innymi w zakresie obsługi sądów i prokuratur, korzysta z pełnego wachlarza naszych procesów logistyki pocztowej.

InPost twierdzi, że takie propozycje padły.

Na początku 2013 r. Poczta i InPost prowadziły negocjacje w zakresie udostępnienia elementów infrastruktury zgodnie z przepisami prawa pocztowego. W maju 2013 r. umowa o udostępnienie skrytek pocztowych ostatecznie została uzgodniona przez strony. InPost nie zdecydował się jednak na jej podpisanie.

Czy rozwój nowych usług generujących przychody pozwoli ograniczyć redukcję zatrudnienia?

Byłoby idealnie, gdyby ta część działalności Poczty zapewniła zatrudnienie wszystkim dotychczasowym pracownikom, ale niestety tak nie jest. Utrata kontraktu na obsługę sądów i prokuratur powoduje, że będziemy musieli działać szybciej i bardziej radykalnie, niż zakładaliśmy. Nie ma co owijać w bawełnę: redukcja zatrudnienia może być konieczna, ale jej skala będzie zależała od efektów biznesowych mierzonych choćby liczbą nowych klientów.

W Poczcie pracuje ok. 85 tys. osób. Ile powinna zatrudniać, aby funkcjonowała na konkurencyjnym rynku. Połowę?

Nie należy zaczynać tego typu analiz od odpowiedzi na pytanie, ile osób trzeba zwolnić, by poprawić wynik. To byłby początek końca naszej firmy. Najpierw musimy się zastanowić, jakich usług oczekuje od nas klient i gdzie je powinniśmy świadczyć. Na pewno ci, którzy zajmują się obsługą tradycyjnej korespondencji, mogą czuć się zagrożeni, bo niedługo nie będą mieli co robić. Z drugiej strony, inne usługi się rozwijają i tam zatrudnienie będzie rosło. Liczba zwolnień i nowych miejsc pracy będzie wypadkową tych dwóch zjawisk. Im skuteczniej będziemy odpowiadali na wyzwania rynku, tym większe są szanse na to, że pracownicy Poczty będą mieli zajęcie przy realizacji nowych usług. Scenariusze mogą być różne. Przykładowo narodowy operator pocztowy we Włoszech tak rozwinął sprzedaż produktów finansowych, że dziś zatrudnia ponad 100 tys. osób, czyli znacznie więcej niż przed liberalizacją rynku. W Holandii było zupełnie inaczej, poczta znacznie zmniejszyła struktury, bo jej funkcję przejęli inni operatorzy.

Poczta została w ustawie wskazana jako operator, który jeszcze przez ponad dwa lata będzie świadczył usługę powszechną. Czy ona jest rentowna?

Nigdy nie była.

W dokumentach przesyłanych do UKE wykazywaliście, że jest. Teraz nagle to się zmieniło. Dlaczego?

Zmieniła się definicja usługi powszechnej. Kiedyś zaliczano do niej obsługę klientów indywidualnych i biznesowych. Wówczas usługa powszechna w Polsce była rentowna. Byliśmy jedynym krajem Europy, gdzie funkcjonowała taka niewłaściwa definicja. Od 2013 r. z oczywistych przyczyn wyłączono z definicji obsługę biznesu i sytuacja się zmieniła.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • miki(2014-07-18 21:11) Odpowiedz 00

    pieerdol sie ************ prezesie!!!powiedz ile zarabiasz bo ja 1500 a pracuje jeuz 8 lat!listonisz

  • bizbi(2014-04-24 11:32) Odpowiedz 00

    Z tego co mi wiadomo, to zmiany na rynku pocztowym przygotowywane były od dawna. Dostosowywanie rynku pocztowego do wymogów unijnych. Nie można było o tym wcześniej pomyśleć??? Poczta myślała, ze już zawsze będzie wygrywać wszystkie przetargi swoją najwyższą ceną??? No tak, można było się przyzwyczaić do bycia monopolistą. Już najwyższy czas żeby się ogarnąć. Fajnie, że dojrzeli do tego, ze można współpracować, tak jak to się dzieje w komunikacji. Tylko czemu tak późno???

  • Dżejms Bond(2014-04-24 12:06) Odpowiedz 00

    Tej akcji z newsletterem to się powinni zdecydowanie wstydzić, a nie tłumaczyć dobrem obywatela. Ja rozumiem, że to konkurencja i biznes rządzi się innymi prawami, ale bez przesady. Rozsyłać do dziennikarzy wymyślone informacje, to faktycznie czarny PR.

  • ja(2014-04-24 13:28) Odpowiedz 00

    "gdy pracownik Poczty dostarcza też przesyłki konkurencji"... a będzie miał płacone za drugi etet? bo już dzisiaj często pracuje do 19-tej
    a zwalnianie pracowników niech zaczną od góry...

  • marek(2014-04-24 13:29) Odpowiedz 00

    a inpost sie nie zgodzil, bo pewnie ta oferta byla tak nie powazna ja kto co tutaj czytam

  • Marianna(2014-04-24 12:51) Odpowiedz 00

    Teraz, gdy są tysiące kilometrów za konkurencją, chcą współpracować? Wykopali dołek i sami w niego wpadli!

  • PiotreK(2014-04-24 12:54) Odpowiedz 00

    A to oni nie wiedzieli, że świat idzie naprzód, że Polska się zmienia i myśleli, że jeszcze przez 100 lat będą jedyni na rynku? Przecież to każdy wiedział! Tylko nie poczta...

  • madonna(2014-04-24 13:02) Odpowiedz 00

    no tak.. nie ma konfliktu.. jest jedynie medialna nagonka ze strony poczty polskiej na pgp.. wszystko się nagle pozmieniało i jest inaczej niż było tydzień temu... panie prezesie, niechże się pan uspokoi..

  • mmagda(2014-04-24 16:40) Odpowiedz 00

    no tak... zamaist zastanawiać się jak zrobić by nie zwalniać pracowników, lepiej jest zbierać negatywne materiały na pgp i zrobić wszystko, by stracili zlecenie... "gdyby kózka nie skakała..." resztę przysłowia wszyscy znamy

  • wkurzony johny(2014-04-24 10:38) Odpowiedz 00

    Ambitny plan "Wyzwania wzrostu", który polega na zwalnianiu kurierów i listonoszy? Nie ambitny, a głupi. Może by Pan prezes zaczął od ograniczenia liczby prezesów różnych spółek córek, dyrektorów i kierowników. Bo jak pozwalnia ludzi pracy, to będzie tak jak to było w WER Warszawa. Na jego miejscu, to bym się podał już do dymisji, a nie wywiadów udzielał!

  • Gosia(2014-04-24 10:53) Odpowiedz 00

    Cała Poczta nie jest rentowna, bo wydają chore ilości pieniędzy na beznadziejne inwestycje (logo, flota, kiczowate placówki). Utrzymywanie 70 związków zawodowych itd. Może tutaj warto ciąć koszty na nie zwalniać ludzi?

  • sn(2014-04-26 06:14) Odpowiedz 00

    U mnie poczta (UP 14Wwa) jak wchodzę w trakcie dnia świeci pustkami, okienka w połowie pozamykane . Sami lekceważyli skargi,uwagi klientów(jakie to były odpowiedzi !!!), wygody sobie robili. Obroty spadały, podnoszono ceny usług,np. list polecony czy przelew do US,ZUS po kolejnych podwyżkach wynosi z 3,50 do 5 zł, a internet 1zł lub wcale.Klienci odchodzą. Tak się zakleszcza firma (jak dawne PKP obroty i jakość spadały, podnoszono ceny, znowu spadały to zwolnienia itd spirala,aż do ruiny firmy i strajków, żądanie wtedy kasy od RP z podatków !!! ).Tak się dzieje jak wepchani niedouczeni, nieudaczniki POparci,PSL zaczynają rządzić , jeździć po świecie doświadczenia zbierać w del. np.do zatok arabskich przy opalanku i brać za fatalne zarządzanie po 20-50 tys. pensji i odprawy milionowe, aż wywalą w końcu takiego dupka partyjnego, który narobił strat biznesowych. Cierpią na tym usługi ich jakość i pracownicy , bo oni nic więcej nie umieją zrobić, od lat tylko zwalniać,a Rząd powinien w trybie nadzoru przewietrzyć ich , uciąć odprawy (milionowe , przekręty przetargów !!!) Spółki zwolnić armię tych prezesów , dyrektorów bo oni trenują i eksperymentują od lat ( też w wręczaniu drogiej biżuterii ok.70 tys.), efekty to ruina firmy, spadek obrotów, niska jakość obsługi, zawyżanie cen, zwolnienia itp !
    Tak doprowadzili tą firmę do spadku, nie wyciągali odp. wniosków na czas.

  • Pocztex(2014-04-24 20:06) Odpowiedz 00

    Pocztex to porażka ostrzegam przed przesyłkami kurierskim drogo i dostarczają w czasie jak im odpowiada, następnie przetrzymują i kwit na pocztę do odbioru. Po czterech dniach odbierasz na poczcie Przesyłkę Kurierską. Gratuluje organizacji platfusowych przesyłek, otrzymujecie bana bez odwołania !

  • anonimowy(2014-11-21 11:17) Odpowiedz 00

    Panie prezesie.Pana pracowniczy z poczty Legnica -transport Wojtanowicz Dariusz i jego brat Marek Wojtanowicz notorycznie od wielu lat używają pojazdów poczty do celów prywatnych.Między innymi prawie codziennie w godzinach pracy robią przestoje długie pod domem w Babinie ,woża tymi pojazdami dzieci do szkoły,przewożą różne materiały do celów prywatnych w gospodarstwie rolnym D.Wojtanowicza.Psują reputację poczty oraz komentarze ludzi skarżących się na drożyznę przesyłek .Prosimy o interwencję i dyskrecję.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama