Nadzwyczajna komisja sejmowa do spraw energetyki i surowców energetycznych przyjęła poprawki, które nakazują między innymi zwiększenie zapasów LPG. Obecnie zapasy tego paliwa muszą odpowiadać 30-dniowemu zużyciu, nowelizacja nakazuje gromadzenie gazu w ilości odpowiadającej 90-dniowemu zużyciu. Zdaniem prezesa Polskiej Organizacji Gazu Płynnego Andrzeja Olechowskiego, taki przepis doprowadzi do podwyżki cen LPG dla około 8 milionów odbiorców. Kierowcy zapłacą od 9 do 12 groszy więcej za litr LPG, 11 kilogramowa butla z tym paliwem będzie droższa o 2-3 złote. Również rolnicy, którzy używają LPG w swoich gospodarstwach zapłacą rocznie nawet kilka tysięcy złotych więcej. 

Z kolei zdaniem prezesa Polskiej Izby Gazu Płynnego Pawła Bielskiego zwiększenie zapasów gazu płynnego jest nieuzasadnione. Jak tłumaczy, nie ma ryzyka zatrzymania dostaw LPG ze wschodu, ponieważ tamtejsze rafinerie nie maja gdzie magazynować tego paliwa. Poza tym stworzony został na naszym rynku system, który uniezależnia nas od jednego dostawcy, tłumaczy Paweł Bielski. Dodaje zarazem, że mamy 3 terminale, które mogą przyjmować LPG, możemy ten gaz sprowadzać też z zachodnich rafinerii cysternami kolejowymi.
Z kolei wicemister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz wyjaśnia, że podwyżki cen LPG nie będą zbyt dotkliwe, jego zdaniem to paliwo zdrożeje o 4 grosze. Zarazem, tłumaczy wiceminister gospodarki, zwiększenie zapasów leży w naszym interesie i szczególnie w obecnej sytuacji geopolitycznej Polska musi mieć zabezpieczenie.

Przewodniczący nadzwyczajnej komisji sejmowej do spraw energetyki i surowców energetycznych Andrzej Czerwiński tłumaczy, że nowa ustawa dostosowuje nasze przepisy do wymogów unijnych. Poseł PO dodaje, że nowe prawo zabezpiecza użytkowników wszystkich paliw w tym LPG. 1 kwietnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma wydać opinię odnośnie do zgodności z unijnymi przepisami ustawy. W przyszłym tygodniu odbędzie się sejmowa dyskusja nad tym projektem,a prawdopodobnie w piątek głosowanie.