To jeden z najbardziej znanych amerykańskich śmigłowców. Został skonstruowany pod koniec lat 70 ubiegłego wieku i w zmodernizowanej wersji jest produkowany do dziś. Wiceprezes firm Sikorsky Aircraft, Michael Gordon liczy, że rozmowy ze stroną polską przyniosą szybkie efekty. 

Jutro rozpoczyna się seria spotkań, która potrwa do końca tygodnia. Wezmą w niej udział przedstawiciele 18 firm amerykańskich , którzy będą rozmawiać z potencjalnymi, polskimi partnerami biznesowymi. Rozmowy wyłonią przyszłych współpracowników - podwykonawców i dostarczycieli usług. Michael Gordon zapewnił, że firma Sikorsky chce spolonizować śmigłowiec Black Hawk, jak się tylko da. 

Producent śmigłowców rozpoczął współpracę z polskimi przedsiębiorstwami w 2007 roku. Od tego czasu w naszym kraju firma zainwestowała 150 milionów dolarów. Maszyny montuje się między innymi w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu. Ich prezes Janusz Zakręcki liczy, że skala amerykańskich inwestycji w polski przemysł obronny będzie jeszcze większa.

Powiedział, że PZL są przykładem, że za obietnicami amerykanów idą czyny i pieniądze. W ich przypadku sprawdził się zakres inwestycji, ich poziom i przedmiot. Śmigłowiec służy między innymi w siłach zbrojnych Arabii Saudyjskiej, Chin, Egiptu i Szwecji.