Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, 15 towarzystw emerytalnych ma w swoich portfelach takich papierów za 18 mld zł.

BGK, który zarządza KFD, nie chce ujawnić, co stanie się z odebranymi OFE papierami. – Zmiany nie zostały jeszcze rozstrzygnięte na poziomie ustawowym. Do momentu podjęcia ostatecznych decyzji nie będziemy udzielać komentarza – ucina Anna Czyż, rzeczniczka BGK.

Jednak jak wynika z opinii Ministerstwa Finansów przygotowanej dla DGP, nie dojdzie do umorzenia tych papierów. – Zmiany w systemie emerytalnym nie przewidują umarzania obligacji KFD. Jedynie skarbowe papiery wartościowe zostaną przekazane Skarbowi Państwa do umorzenia. Pozostałe z przekazanych aktywów, w szczególności obligacje KFD, będą zarządzane przez ZUS – twierdzi resort finansów.

Terminy wykupu obligacji nie ulegną zmianie. Ministerstwo twierdzi, że nie przewiduje zmiany harmonogramu obsługi długu KFD.

Ile obligacji KFD mają OFE

Ile obligacji KFD mają OFE

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Problem w tym, że takie umorzenie może się okazać konieczne. KFD, którego zobowiązania sięgają 41 mld zł, brakuje pieniędzy na ich spłatę. Konieczna okazała się nowelizacja przepisów, która umożliwi funduszowi zaciąganie nowych kredytów i pożyczek na spłatę starych zobowiązań. Gdyby nie zgoda na rolowanie długu, w przyszłym roku funduszowi zabrakłoby 1,6 mld zł, a w 2018 r. – 1 mld zł. W 2014 r. przypada termin wykupu obligacji, na który wraz z odsetkami będzie musiał przeznaczyć 8,5 mld zł.

Na dodatek w następnej perspektywie finansowej wydatki na drogi będą spore. Tylko w tym roku GDDKiA ogłosi przetargi na ponad 700 km za ok. 35 mld zł. W ramach budżetu 2014–2020 te wydatki mają one sięgnąć 75 mld zł.

Umorzenie części obligacji dałoby KFD szansę na udział w finansowaniu części wydatków. Branża spekuluje, że w przypadku umorzenia obligacji KFD mógłby się znowu zapożyczyć, np. na budowę autostrady A2 na wschód od Warszawy.

Eksperci zwracają uwagę, że fundusz źle funkcjonuje. – Mechanizm pozyskiwania środków przez KFD obciążony jest kosztami obsługi długu, która tylko w tym roku pochłonie ponad 2 mld zł – mówi Jerzy Polaczek, były minister transportu. – Jeśli weźmiemy pod uwagę przycięcie budżetu z fotoradarów z 1,5 mld zł o 95 proc. oraz opłatę za dostępność, jaka wypłacana jest koncesjonariuszom autostrad w wysokości 1 mld zł rocznie, to w KFD wszystko trzeszczy i nic nie spina się finansowo – podkreśla.

Część ze specjalistów oczekuje wręcz oddłużenia KFD. – Ale nawet gdyby do tego doszło, nie spodziewam się wzrostu inwestycji drogowych. Plany budowy dróg skrojone są pod programy UE, a finansowanie dłużne KFD ma tylko charakter pomocowy. Nie chodzi o to, by się zadłużać za wszelką cenę – mówi Maciej Grelowski, ekspert BCC.