Obecna perspektywa finansowa kończy się w tym roku, jednak faktycznie samorządy wojewódzkie mogą rozpisywać konkursy na projekty infrastrukturalne i wydawać przyznane im środki z UE do końca 2015 r. To by znaczyło, że jest jeszcze szansa na wykorzystanie tych 8 mld zł przeznaczonych na inwestycje w infrastrukturę. Tylko że na budowy pozostałyby zaledwie dwa sezony. Tymczasem z informacji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o stanie wdrażania regionalnych programów operacyjnych wynika, że znaczna część z zaplanowanych inwestycji zamknięta została w najwyżej 60 proc.

Regiony chciały np. wybudować 794 km dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich, ale do końca lipca powstało ich 504 km. Brakuje 40 proc. Najbardziej opóźnione są województwa: dolnośląskie, mazowieckie, warmińsko-mazurskie, zachodniopomorskie, które zrealizowały mniej niż połowę zamierzeń.

Ponad 40 proc. brakuje także do zrealizowania planu modernizacji lub przebudowy sieci kanalizacyjnej. Z założonych 9,1 tys. km powstało 5,1 tys. km. Najbardziej opóźnione są województwa: kujawsko-pomorskie, łódzkie, mazowieckie, śląskie i wielkopolskie. Nie mają zamkniętych nawet połowy inwestycji. Źle jest też z budową i przebudową sieci wodociągowej. Planowano 3,3 tys. km. Zrealizowano 55 proc. Największy problem ma woj. kujawsko-pomorskie, któremu udało się wykonać 13 proc. planu. Zaawansowanie w Małopolsce sięga 17 proc., a na Mazowszu – 29 proc.

Problem jest z modernizacją linii kolejowych, zarządzanych przez marszałków. Wybudowano lub przebudowano 242,6 km z 955 km zaplanowanych. Regiony kupiły lub zmodernizowały 72 jednostki taboru, o ponad 200 mniej, niż zamierzają. Powstało 422,6 km sieci internetu szerokopasmowego na 18,9 tys. km planowanych.

Resort rozwoju regionalnego uspokaja. – Często w pierwszej kolejności kończone są projekty o najniższej wartości, co wpływa na poziom osiągniętych wskaźników. Projekty duże, wymagające więcej czasu na realizację, nie są jeszcze uwzględnione – przekonuje Piotr Popa, rzecznik MRR. I dodaje, że większość województw już kończy zawieranie ostatnich kontraktów.

Jednak w niektórych dopiero planowane są konkursy na projekty. Tak jest w woj. mazowieckim, które ma najwięcej niewydanych pieniędzy – 1,1 mld zł. To ok. 14 proc. środków przyznanych z UE na rozwój tego regionu.

– To nie są wolne środki. Zarezerwowaliśmy je na realizację projektów, na które umowy nie zostały jeszcze podpisane, na konkursy, w których trwa ocena projektów, oraz takie, które chcemy ogłosić – tłumaczy Marta Milewska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. – Mazowsze jako największy region otrzymało najwięcej środków. Województwa, które posiadały znacznie mniejsze od Mazowsza pule, ciągle mają do wypłacenia po 900 mln zł – dodaje Marta Milewska.

Chodzi np. o woj. kujawsko-pomorskie, któremu zostało 900 mln zł. To 22 proc. przyznanych mu środków. Lubelskie ma do podziału 950 mln, czyli 19 proc. puli, a woj. warmińsko-mazurskie nie wydało 19 proc., czyli 866 mln zł.

– Wolnych środków mamy już tylko ok. 10 proc., bo dane MRR na koniec lipca nie uwzględniają pieniędzy, które zostaną podzielone w trwających konkursach – wyjaśnia Monika Walecka-Gołasz, wicedyrektor marszałkowskiego departamentu zarządzania funduszami i projektami unijnymi Kujawsko-Pomorskiego. – Część środków zostanie przeznaczona na zwiększenie puli w trwających konkursach ze względu na dużą liczbę złożonych wniosków, które trafiły na listę rezerwową – dodaje Monika Walecka-Gołasz.

Lubelskie tłumaczy się podobnie, lecz nie wiadomo, ile wyda na 17 zakończonych lub planowanych konkursów. Identycznie jest w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie trwa ocena projektów w 11 konkursach, a jeden jest planowany.