Jeśli chodzi o dane za lipiec, średnia oczekiwań to 0,5 proc., ale są i tacy ekonomiści, którzy wyliczają wskaźnik na 0,7 proc. Główny argument to wzrost cen żywności. Porównując do lipca 2012 r., była ona droższa – według różnych ocen – o 1,4–2,2 proc. Dla porównania w czerwcu wzrost wynosił 0,7 proc. w skali roku.

Wszystko przez dużo droższe warzywa (w cenach żywności mają ponad 11-proc. udział). Na przykład za ziemniaki w hurcie dziś trzeba płacić ponadtrzykrotnie więcej niż rok temu. Ogórki są droższe o prawie 120 proc., kapusta – o 133 proc.

– W tym roku zima trwała wyjątkowo długo, co spowodowało opóźnienia w sadzeniu warzyw gruntowych. Przez to opóźniają się zbiory, co oznacza mniejszą podaż i utrzymywanie się wysokich cen – twierdzi Dariusz Winek, ekonomista BGŻ. I dodaje, że problem wysokich cen dotyczy także owoców, zwłaszcza jabłek. Niektóre gatunki podrożały o ponad 150 proc. To dlatego, że ich zbiory jeszcze się nie rozpoczęły, za to zapasy z poprzedniego roku są bardzo skromne. – Wiąże się to z bardzo dużym eksportem, w poprzednim sezonie wysłaliśmy za granicę ponad milion ton – wyjaśnia Winek.

Warzywa i owoce zdrożały

Warzywa i owoce zdrożały

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ekonomista dodaje, że na razie na ceny żywności nie przekłada się spadek cen surowców rolnych, jak np. zbóż. Te tanieją na całym świecie, na polskim rynku również. Ale u nas ogólnoświatowy spadek cen jest częściowo niwelowany przez słaby kurs złotego. Dodatkowo proces przekładania się ceny surowca na cenę gotowego produktu trochę trwa – tym bardziej że często producenci żywności wykorzystują spadek cen surowca do zwiększania swoich marż.

Drugi powód inflacyjnego przyspieszenia to wzrost cen paliw. Według Kamila Cisowskiego z PKO BP w ciągu miesiąca zdrożały one o 1,9 proc. To wyhamowało tempo rocznego spadku cen paliw – eksperci Pekao SA uważają, że w lipcu były one o 1,7 proc. niższe niż rok wcześniej. W czerwcu było to minus 3,6 proc.

Kolejna przyczyna to ustawa śmieciowa. To, że od początku lipca to samorządy są odpowiedzialne za wywóz odpadów, oznacza w większości przypadków wzrost opłat za tę usługę. – Szacujemy, że dodało to inflacji około 0,1 pkt proc., co zniwelowało pozytywny skutek spadku cen energii dla gospodarstw domowych – tłumaczy Kamil Cisowski.

Ekonomiści uważają, że przyspieszenie gospodarcze będzie miało wpływ na wzrost inflacji w drugiej połowie bieżącego roku. Według Cisowskiego w końcu roku będzie ona wynosić 1,2 proc. Dariusz Winek uważa, że dojdzie do 0,8 proc.