"Cykl obniżek dobiega końca. Nie można powiedzieć, że on dobiegł końca, ale zbliżamy się do momentu, gdy ich poziom będzie adekwatny do obecnej sytuacji koniunkturalnej" - powiedział Belka podczas konferencji prasowej. 

W dzisiejszym komunikacie po swoim posiedzeniu RPP napisała: "Rada uznaje, że rozpoczęty w listopadzie 2012 r. cykl obniżek stóp procentowych sprzyja ożywieniu gospodarki i ogranicza ryzyko kształtowania się inflacji poniżej celu inflacyjnego w średnim okresie". 

"Nadinterpretacją ostatniego akapitu w komunikacie po posiedzeniu, byłoby stwierdzenie, że to koniec serii obniżek stóp procentowych. (…) Jeśli podejmiemy decyzje o zakończeniu serii obniżek, to jasno zakomunikujemy to na rynek" - podkreślił Belka. 

Prezes NBP dodał, że Rada czeka na lipcową projekcję inflacji, po której będzie znacznie łatwiej ocenić stan i przyszłość gospodarki. 

"Sygnały poprawy w gospodarce są słabe, ale nasze stwierdzenie, że obniżki o 200 pb sprzyjają gospodarce, jest jasne. Na pewno wkrótce zobaczymy ich pozytywny wpływ" - dodał też Belka. 

Dla dalszych decyzji rozstrzygająca będzie jednak projekcja inflacji i perspektywy tego wskaźnika w kolejnych okresach, zaznaczył szef banku centralnego. 

Dodał, że według krótkoterminowych badań eksperckich banku centralnego, inflacja może nadal spadać, nawet poniżej zanotowanego w kwietniu poziomu 0,8% r/r. 

"Obstajemy przy naszym stanowisku, że prowadzimy konwencjonalną politykę pieniężną. A to znaczy, że chcemy utrzymywać dodatnie realne stopy procentowe. Ale w oparciu o oczekiwania inflacyjne, ale nie inflacje aktualną. Dlatego nie zdecydowaliśmy się nie tylko dzisiaj, ale i w ostatnim okresie na głębsze cięcia" - skonkludował Belka. 

Od 6 czerwca podstawowa stopa referencyjna będzie wynosić 2,75%, stopa lombardowa będzie wynosić 4,25%, stopa depozytowa - 1,25%, a stopa redyskonta weksli - 3,00%, podano w komunikacie. 

Cała "dziesiątka" analityków ankietowanych przez agencję ISBnews spodziewała się luzowania polityki pieniężnej właśnie w takiej skali.