Właściciele nie mają motywacji do obniżania cen. A inwestycja w lokal, na którego otwarcie potrzeba 200 – 300 tys. zł, zwraca się w rok. Nic dziwnego, że działające w kraju sieci przyspieszają rozwój. W sumie do końca roku przybędzie ok. 50 kawiarni znanych marek.

Na koniec roku będzie ich już 800, czyli o ponad 100 więcej niż w 2011 r. Gdyby do tego doliczyć kawiarnie otwierane przez indywidualnych inwestorów, będzie to łącznie kilkaset nowych placówek w całym 2012 r. Dynamiczny rozwój rynku jest zasługą głównie spółki CHI Polska, do której należy już 112 lokali pod markami Coffeeheaven i Costa Coffee. Do końca roku firma uruchomi jeszcze 15 lokali. Duży wkład w tegoroczny rozwój kawiarni mają też Empik Cafe i Starbucks.

– Na ten rok mamy w planach jeszcze pięć kawiarni – mówi Krzysztof Kaliciński z sieci Empik Cafe, zarządzającej już 70 lokalami w Polsce.

Starbucks planuje ich z kolei jeszcze przynajmniej trzy. Tym samym na koniec roku sieć będzie liczyła 31 lokali.

Jednak to w przyszłym roku rozegra się prawdziwa walka na rynku kawiarni, wartym ponad 1,5 mld zł. Stanie do niej brytyjska Caffe Nero, jedna z największych sieci w Europie – ma 500 lokali na Wyspach oraz 60 w Turcji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Choć w Polsce zadebiutowała w tym roku, to prawdziwy rozwój zacznie tu dopiero od 2013 r. Rocznie chce otwierać 10 lokali pod marką Green Caffe Nero. Kawiarnie chce też rozwijać Subway. Miałyby być o nie rozbudowane istniejące już lokale typu fast food należące do spółki. Obecnie w sieci Subway jest ok. 60 placówek.

Każda sieć zapowiada zwiększenie dynamiki otwarć. CHI Polska chce uruchomić 30 kawiarni, o pięć więcej niż w tym roku. AD Trading, rozwijająca od połowy roku nową sieć The Coffee Factory, zamierza zbliżyć się z rozwojem do konkurencji. A to oznacza 5 – 10 nowych kawiarni w roku. Pięć nowych lokali rocznie chce otwierać też CafeRepublic.

– Do przyspieszenia rozwoju zachęcają nas dobre wyniki: liczba klientów i obroty w naszych punktach, które rosną o 10 proc. rocznie – mówi Michał Durlak z CafeRepublic.

Funkcjonujące sieci chcą zdobyć jak największą część rynku, zanim zaczną się na nim rozpychać koncerny paliwowe. Bo te coraz głośniej mówią o rozwijaniu swojego konceptu kawiarnianego poza stacjami benzynowymi.

Nowe sieci debiutować chcą jednak w większych aglomeracjach. Dlatego istniejące coraz częściej szukają lokalizacji w mniejszych.

– Interesują nas miasta od 50 tys. mieszkańców. Chcemy też otwierać się na obrzeżach największych aglomeracji – mówi Magda Pastides z The Coffee Factory.

To dobre wiadomości dla konsumentów, którzy zyskają lepszy dostęp do lokali znanych marek.