Wynik jest o 14,2 proc. lepszy niż od stycznia do kwietnia ubiegłego roku. W całym 2011 r. krajowe banki zarobiły 15,78 mld zł i było to o 37,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Spadek dynamiki zysków to efekt niższego tempa wzrostu dochodów w połączeniu z przyśpieszeniem w kosztach oraz zatrzymaniem korzystnych tendencji w odniesieniu do ryzyka kredytowego.

Na podstawowej działalności banki zarobiły od początku roku 19,55 mld zł, o 7,2 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r. W całym 2011 r. wynik z działalności bankowej został poprawiony o 7,9 proc.

Równocześnie w minionym roku koszty działania podniosły się o 5,1 proc. W pierwszych czterech miesiącach tego roku były już o 6,4 proc. wyższe niż rok wcześniej. Przyśpieszenie dotyczy kosztów osobowych, które jednak bankom nadal bardziej udaje się trzymać w ryzach: od stycznia do kwietnia wydatki na pracowników nie przekroczyły 5 mld zł i były o 5,2 proc. większe niż rok wcześniej (w całym 2011 r. wzrosły o 2,9 proc.). Koszty ogólnego zarządu skoczyły w pierwszych czterech miesiącach o 7,8 proc. do 4,14 mld zł.

Ubiegłoroczną poprawę wyników banki w dużej mierze zawdzięczały temu, że mogły tworzyć mniej rezerw na złe kredyty niż w przeszłości. W tym roku to źródło wzrostu zysku wyschło. Wciąż nie było mowy o tym, by – w porównaniu z 2011 r. – odpisy rosły. Dane opublikowane przez NBP nie obejmują jednak kolejnych miesięcy, w których banki stanęły wobec problemów finansowych firm budowlanych, które jeszcze do niedawna chętnie kredytowały.