Od wejścia w życie ustawy deweloperskiej minął miesiąc, ale deweloperzy nie spieszą się z otwieraniem rachunków powierniczych, które mają ograniczać ryzyko kupujących mieszkania. O zainteresowanie zapytaliśmy kilkanaście banków. PKO BP i BZ WBK deklarują otwarcie, że nie otworzyły jeszcze żadnego rachunku. Kilka innych, które rachunki deweloperskie mają w ofercie, nie pochwaliło się informacjami o podpisanych umowach.

Wszyscy mówią to samo: deweloperzy, aby uniknąć obowiązku używania rachunku powierniczego, przyspieszali sprzedaż mieszkań przed wejściem w życie ustawy. Rzeczywiście, oferta mieszkaniowa na największych rynkach w Polsce jest bardzo duża. Według danych firmy Reas na koniec I kw. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Trójmieście i Łodzi na klientów czekało 51 tys. mieszkań. Dla porównania, w ciągu trzech pierwszych miesięcy roku klienci kupili w tych miastach w sumie nieco ponad 7,5 tys. lokali. Reas szacuje, że przy takim tempie sprzedaży sprzedaż mieszkań z oferty np. w Krakowie i we Wrocławiu może zająć ponad dwa lata.

Bankowcy spodziewają się, że zainteresowanie rachunkami powierniczymi wzrośnie, gdy deweloperzy będą sprzedawać nowe inwestycje: w drugiej połowie 2012 r. lub dopiero w 2013 r. – Na razie deweloperzy porównują oferty banków, ale rozmowy często nawet nie zahaczają o koszty prowadzenia rachunku – mówi osoba współpracująca ze spółkami z tej branży w jednym z większych banków.

Koszty prowadzenia rachunków powierniczych ujawnia tylko PKO BP. Na niższe opłaty przy otwarciu rachunku mogą liczyć spółki, które finansują wybraną inwestycję właśnie w tym banku. Dla nich opłata za uruchomienie rachunku otwartego to 4 tys. zł (dla pozostałych 10 tys. zł).

Inne banki deklarują, że będą negocjowały koszty indywidualnie. O wysokości opłat będzie decydowała m.in. skala inwestycji czy klientów. Obniżeniu stawek będzie sprzyjało kredytowanie inwestycji w banku, w którym otwierany będzie rachunek.

Niektórzy idą nieco dalej. BRE Bank w przypadku udzielania kredytu inwestycyjnego deweloperowi mieszkaniowemu będzie wymagać otwarcia u siebie rachunku powierniczego. – Można tak skonstruować transakcję, żeby środki wypłacane z rachunku były przeznaczane bezpośrednio na spłatę kredytu inwestycyjnego, co ogranicza ryzyko kredytowe banku – tłumaczy Paweł Formas, wicedyrektor departamentu wsparcia biznesu w BRE.

Bank, mając możliwość przeglądu wpływów i wypłat z rachunków powierniczych, zyska bezpośredni dostęp do informacji o sprzedaży mieszkań. – W ten sposób uzyskujemy też depozyty wspomagające prowadzenie akcji kredytowej – mówi Paweł Formas.