Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", wszyscy uczestnicy systemu płatności kartowych zgodzili się na plan obniżek, choć niektórzy zgłosili do niego drobne uwagi. Jeśli nie dojdzie do kompromisu, Ministerstwo Finansów może odgórnie wprowadzić limit opłaty interchange. 

Jak niedawno wyliczył NBP, do kieszeni banków, organizacji płatniczych oraz agentów rozliczeniowych z tytułu prowizji od transakcji kartami trafia blisko 1,5 mld zł rocznie.

Opłata w Polsce dwukrotnie wyższa niż w Unii Europejskiej

"Opłaty interchange w Polsce są ponad dwukrotnie wyższe niż średnio w krajach Unii Europejskiej, a ośmiokrotnie wyższe niż na Węgrzech czy w Finlandii” – ostrzega NBP. Średnia wysokość prowizji dla karty debetowej VISA wynosi 1,6% od każdej transakcji, a w przypadku małych firm dochodzi nawet do  3 procent! To główbna przyczyna, dla której małe, rodzinne biznesy nie wprowadzają tej formy płatności w swoich placówkach.

W Polsce tylko 15 proc. punktów usługowo-handlowych ma terminal do przyjmowania kart. Ale nawet tam, gdzie terminal jest, najczęściej  można skorzystać z karty, jeśli wartość zakupów przekroczy np. 10-15 zł. Przy niższych transakcjach opłata interchange pożera zarobek sklepikarza.

Opłata ma spaść od 2013 r do 1,1 proc.

Jak dowiaduje się "Gazeta Wyborcza", NBP zaproponował kompromis: obniżenie od przyszłego roku interchange z 1,6 do średnio 1,1 proc. W kolejnych latach spadek tej opłaty uzależniony byłby od tego, jak zmienia się rynek, a więc od wzrostu liczby sklepów wyposażonych w terminale, wartości i liczby transakcji bezgotówkowych oraz liczby rachunków osobistych.

Zwolennicy obniżki przekonują, że gdy wartość rynku płatności bezgotówkowych wzrośnie, banki i organizacje płatnicze zarobią tyle samo, a nawet więcej, przy coraz niższej stawce interchange.

Jak dowiedziała się "Gazeta", do osiągnięcia kompromisu jest coraz bliżej.

Diabeł jednak tkwi w szczegółach

Z informacji "Gazety" wynika, że wszyscy uczestnicy systemu płatności kartowych, czyli banki, Visa, akceptanci i agenci rozliczeniowi zgodzili się na plan obniżek, choć niektórzy zgłosili do niego drobne uwagi.

Visa negocjuje a co z MasterCard?

Wielką niewiadomą dla realizacji planu NBP jest też stanowisko organizacji płatniczej MasterCard.

Co to jest opłata interchange

Przeciętny Kowalski nic nie wie o opłacie interchange. Jest to prowizja jaką ponosi właściciel sklepu za to, że klient płaci u niego kartą (debetową bądź kredytową).

Pobierana ona jest od każdej transakcji bezgotówkowej przez agenta rozliczeniowego (czyli instytucję pośredniczącą między punktem przyjmującym płatność kartą a wydawcą karty) na rzecz banku, który wydał kartę płatniczą.

Co więcej, opłata interchange nie jedyną opłatą jaką zmuszony jest uiścić właściciel sklepu punktu handlowo-usługowego.

Jest ona głównym składnikiem opłaty MSC (Merchant Service Charge) pobieranej za każdą zaakceptowaną transakcję dokonaną kartą płatniczą.

W jej skład wchodzą: opłata interchange, opłata dodatkowa przekazywana do organizacji płatniczej oraz marża agenta rozliczeniowego.