Uprawnienia te mają być częścią wzmocnionego arsenału ugrupowania 27 państw przeciwko dyskryminacji w handlu. Jak wyjaśnił Olivier Bailly, rzecznik Komisji w Brukseli, znajdą one zastosowanie wtedy, kiedy inne kraje nie zapewniają europejskim firmom równoprawnego dostępu do swoich rynków – relacjonuje agencja Bloomberg

Propozycje, które przedstawią komisarze ds. usług finansowych i handlu, Michel Barnier i Karel De Gucht, pojawiają się w momencie sporu Unii z Chinami w sprawie ewentualnych subsydiów dla eksportu chińskiej stali. Rząd w Pekinie już w zeszłym miesiącu oświadczył, że chiński biznes jest „bardzo niezadowolony” z zasygnalizowanej przez UE możliwości nałożenia taryf importowych.

Chantal Hughes, rzeczniczka Barniera powiedziała, że chodzi o to, aby KE mogła zabronić uczestniczenia w przetargach na zamówienia publiczne firmom, które mają siedzibę w krajach notorycznie dyskryminujących europejskie spółki. Celem inicjatywy jest „ugruntowanie sprawiedliwej konkurencji na europejskim rynku” – podkreśliła przedstawicielka unijnego komisarza ds. usług finansowych.