Nowojorski bank twierdzi, że najbardziej popularna za Atlantykiem lekka teksańska ropa – West Texas Intermediate – podrożeje do sierpnia o 7 proc. i będzie odstawać od ceny ropy Brent już tylko na 5 dolarów na baryłce.

Tymczasem Citigroup jest w tej ostatniej kwestii całkiem odmiennego zdania. Uważa, ze różnica między WTI i Brent powiększy się w tym roku do 20 dolarów na baryłce wobec obecnej rzędu 15,79 dolarów – relacjonuje agencja Bloomberg.

Prognozy dla WTI komplikuje prawdziwy potok ropy płynącej do Cushing, w stanie Oklahoma, gdzie znajduje się punkt dostaw surowca notowanego w kontraktach terminowych. 

Import USA najniższy od 10 lat

Wydobycie ropy w USA zredukowało uzależnienie od importu do najniższego poziomu od 10 lat. Do rozładowania zatoru powinno dojść w czerwcu, gdy nastąpi odwrócenie kierunku przesyłu surowca w rurociągu Seaway, jednej z większych magistrali naftowych w Ameryce.

Ropa naftowa w dostawach na kwiecień podrożała w piątek o 0,8 proc. do 108,70 dolarów za baryłkę podczas elektronicznej sesji na nowojorskiej giełdzie NYME.

Poczynając od początku roku ropa zdrożała o 9,8 proc Brent w kwietniowych kontraktach wzrosła w piątek o 0,5 proc. do 124,28 dolarów za baryłkę na parkiecie ICE Futures Europe w Londynie, zwiększając tegoroczne zyski do 15 proc.