Złoty zakończył czwartek na silniejszych poziomach dzięki popytowi z zagranicy wywołanemu ofertą PGE oraz dzięki lepszemu odczytowi niemieckiego indeksu IFO.

Lepszy odczyt niemieckiego indeksu doprowadził do zamykania krótkich pozycji w euro względem wielu walut i wypchnęła kurs wspólnej waluty wyżej względem większości głównych walut. „Lepsze dane z Niemiec pomogły złotemu, ale umocnienie nie zdołało przerwać 4.1645. Nadal jesteśmy w fazie korekcyjnego ruchu bocznego i możliwy jest w jego ramach ruch do górnego ograniczenia trendu bocznego na 4.24.

Jeżeli złoty przełamie 4.1645 to czeka nas ruch do poziomu 4.12"- uważa główny ekonomista DZ Banku Janusz Dancewicz.

Ewentualny wzrost do 4.24 byłby okazją do zajęcia krótkiej pozycji w EUR/PLN z wąskim stop-lossem. Zmiana trendu dopiero na wzrostowy mogłaby natomiast nastąpić dopiero przy wzroście kursu przełamującym 4.2450 – wtedy celem dla wzrostów będzie poziom 4.33.

W ocenie ekonomisty, kursy walutowe będą wrażliwe na wypowiedzi polityków podczas szczytu państw G-20. Podczas szczytu będzie zapewne poruszana kwestia zaangażowania się MFW w pomoc dla Grecji oraz o udziale innych państw w funduszu stabilizacyjnym strefy euro.

„Z danych makroekonomicznych potencjał do wywołania zmian mają dane z USA. Im lepsze dane z Ameryki, tym lepiej dla apetytu na ryzyko na rynku. Jeśli dane z USA rozczarują, to koniec tygodnia przyniesie umocnienie dolara względem głównych walut"- uważa Dancewicz.

Ok. godz. 16 z USA napłyną dane nt. sprzedaży nowych domów i zostanie opublikowany indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan.

W piątek, ok. godz. 9:40 jedno euro kosztowało 4,1665 zł, a dolar 3,1145 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3367.

W czwartek ok. godz. 17:50 jedno euro kosztowało 4,1767 zł, a dolar 3,1377 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3310. Rano, ok. godz. 9:40 za jedno euro płacono 4,1793 zł a za dolara 3,1439 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3293.