Głównych wielkości budżetu senackie zmiany nie naruszyły. Według ustawy dochody państwowej kasy mają wynieść w tym roku 293,7 mld zł przy 328,7 mld zł wydatków. Daje to deficyt na poziomie 35 mld zł.

Poprawki, które zaakceptowano, to głównie przesunięcia w wydatkach i z punktu widzenia całości ustawy nie są istotne. Senatorowie PO proponowali na przykład, by zmniejszyć wydatki Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Krajowej Rady Sądownictwa o łącznie 800 tys. zł i dofinansować tą kwotą archiwistykę społeczną. Inna poprawka PO to przesunięcie 2 mln zł z programu współpracy na rzecz demokracji i społeczeństwa obywatelskiego na sprawy zagraniczne i członkostwo Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej.

Poprawki PO to nieliczne zmiany, które przed głosowaniem zaaprobowała senacka komisja budżetu i finansów. W sumie zmian mających pozytywną rekomendację było jedenaście. Najważniejsza z nich to zwiększenie limitu pożyczki, jaką Ministerstwo Finansów będzie mogło udzielić Bankowi Gospodarstwa Krajowego na zwiększenie funduszy uzupełniających. Limit zwiększono z 0,5 mld zł do 1 mld zł. Inna zmiana to przesunięcie z powrotem części pieniedzy z wydatków MSZ do Senatu z przeznaczeniem finansowania opieki nad Polonią.

W 2012 r. dochody państwowej kasy mają wynieść 293,7 mld zł

Opozycja zgłosiła 160 poprawek, ale większość z nich została odrzucona. Senator Kazimierz Kleina, szef senackiej komisji finansów, powiedział, że opozycyjne zmiany dotyczyły głównie lokalnych inwestycji. Przykład to propozycja zmniejszenia rezerwy unijnej o łącznie 55 mln zł i przeznaczenie z tej puli 35 mln zł na budowę obwodnicy Radomia oraz 20 mln zł na budowę wiaduktu kolejowego w tym mieście. Inna poprawka zakładała przeznaczenie 82 mln zł na realizację budowy wschodniej obwodnicy Krakowa i drogi S7 do granicy województwa świętokrzyskiego czy też 40 mln zł na rozpoczęcie budowy obwodnic: Gorlic, Limanowej, Mszany Dolnej i Nowego Sącza.

Tegoroczny deficyt budżetu – 35 mld zł – to więcej niż wynik za 2011 rok. Według wstępnych informacji MF dziura w kasie wyniosła około 25 mld zł, czyli dużo mniej niż zapisane w ustawie 40,2 mld zł. Eksperci sądzą, że i tegoroczny deficyt może okazać się mniejszy niż zapisany limit. Głównie dzięki wysokiej inflacji – według prognozy przyjętej na potrzeby budżetu ma ona wynieść 2,8 proc. średnio w roku. Na razie w styczniu wyniosła 4,1 proc. Wyższa inflacja oznacza większe wpływy z VAT. Na razie przyjęto, że wyniosą one 132,1 mld zł. Z kolei czynnikiem ryzyka jest spowolnienie gospodarcze, które może przełożyć się na niższe wpływy z PIT. Zaplanowano je na 40,2 mld zł. Na podst. PAP