ING Bank to kolejna instytucja finansowa – po BRE – która w 2011 r. odnotowała rekordowy zysk. Wyniósł 880,1 mln zł i był wyższy o 17 proc. niż rok wcześniej. Tylko w IV kw. 2011 r. bank zarobił 213,6 mln zł, wobec 191,7 mln zł w IV kw. 2011 r.

Bank w IV kw. poprawił wynik odsetkowy. Wyniósł on 479,7 mln zł, czyli o 14 proc. więcej niż w ostatnich trzech miesiącach 2010 r. ING zanotował jednak spadek w opłatach i prowizjach. Wynik z tej części działalności w ostatnim okresie ub.r. sięgnął 250 mln zł, o 2 proc. mniej niż rok wcześniej.

Mimo rekordowego zysku ING nie wypłaci dywidendy. Powodem jest zalecenie KNF. Bank po przejęciu dwóch spółek –leasingowej i faktoringowej – nie spełnia warunków postawionych przez nadzór.

Pieniądze

Pieniądze

źródło: ShutterStock

– Po skonsolidowaniu ich wyników współczynnik wypłacalności dla całej grupy będzie niższy od granicy, która uprawnia do wypłaty dywidendy – tłumaczy Małgorzata Kołakowska, prezes ING.

Jednak analitycy uważają, że bank radzi sobie na tyle dobrze, że także w tym roku może zanotować wysokie zyski. Zwracają uwagę, że ING zwiększa sprzedaż kredytów hipotecznych. Gorzej nieco wygląda sytuacja w pożyczkach konsumpcyjnych.

– Tegoroczne wyniki ING zależą w dużym stopniu od tego, jak będzie rozwijała się sprzedaż pożyczek gotówkowych i kredytów detalicznych – uważa Andrzej Powierża z DM Banku Handlowego.

Gorzej analitycy oceniają wyniki Kredyt Banku. Wprawdzie poprawa zysku tej instytucji był znaczna (o 76 proc. w stosunku do 2010 r.), jednak zarobek w kwocie 327,2 mln zł nie przekonał rynku. Głównie dlatego, że zysk w IV kw. 2011 r. był gorszy niż rok wcześniej. Bank zarobił bowiem 44,5 mln zł w stosunku do 57,1 mln zł w ostatnim okresie 2010 r.

W IV kw. 2011 r. pogorszył się i wynik odsetkowy, i prowizyjny. Ten pierwszy był gorszy o 11,3 proc. od tego z IV kw. 2010 r. i wyniósł 342,6 mln zł. Zarząd tłumaczy to nową ofertą depozytową. – W związku z wycofaniem z lokat z dzienną kapitalizacją postanowiliśmy dać klientom lepsze warunki, aby nie odczuli zmian w przepisach – mówi prezes Kredyt Banku, Maciej Bardan.

Wynik prowizyjny Kredyt Banku spadł w porównaniu z 2011 r. o prawie 17 proc. i na koniec IV kw. wyniósł 75 mln zł.

Gorszy wynik KB to także efekt rezerwy na sprzedaż spółki Żagiel. Bank zobowiązał się, że zapłaci KBC 35 mln zł, jeśli nie sprzeda Żagla za kwotę 350 mln zł lub większą. Ponieważ obecnie trudno liczyć na uzyskanie takiej kwoty za tę firmę, KB zdecydował się odpisać owe 35 mln zł.

Kredyt Bank także nie wypłaci dywidendy. To bolesne dla jego akcjonariuszy, bo w tym roku – według analityków – tak dobrych wyników już nie będzie.

– W ubiegłym roku zarabiał sporo na sprzedaży hipotek, a tymczasem teraz sprzedaż tego produktu może ostro wyhamować – mówi Michał Sobolewski z IDM.