Ubezpieczenie należności eksportowych nie różni się w konstrukcji od ubezpieczenia krajowych. Zwykle obejmuje szkody poniesione w następstwie zdarzeń określanych jako ryzyko handlowe i tych o charakterze politycznym. Takie produkty oferują państwowa Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych oraz niektóre prywatne (Atradius, Euler Hermes, Coface).

Odmienną konstrukcję mają ubezpieczenia gwarantowane przez Skarb Państwa, a oferowane przez KUKE – one chronią też od działania siły wyższej, tzn. skutków działań wojennych, zamieszek, rewolucji, masowych strajków, trzęsień ziemi, a nawet awarii elektrowni atomowej.

Ratingi KUKE

Ratingi KUKE

źródło: DGP

W ramach ubezpieczeń gwarantowanych przez państwo ochroną mogą zostać objęte kredyty o okresie spłaty dwóch i więcej lat, a także te poniżej 2 lat, które są ubezpieczane od ryzyka nierynkowego.

Ubezpieczenie należności eksportowych jest dostępne dla firm każdej wielkości. Cena (składka) zależy od składu portfela kontrahentów przedsiębiorstwa. Im w gorszej kondycji jest kraj, skąd pochodzą jego partnerzy biznesowi, i im niższy jego rating, tym więcej trzeba zapłacić. Zdarza się, że ubezpieczyciel nie zawrze umowy, jeśli kraj ma bardzo niską ocenę (np. Coface nie ubezpiecza należności od firm białoruskich). Znaczenie ma także branża kontrahenta i jego majątek.

Ubezpieczenie to nie tylko pewność uzyskania zapłaty za towar czy usługę. Ubezpieczyciele dają zwykle klientom dostęp do baz danych i pomagają w ramach umowy w windykacji przeterminowanych płatności.

Korzystanie z ubezpieczeń należności (kredytu kupieckiego) pozwala też na zaoferowanie partnerom lepszych warunków współpracy (wydłużenie terminu spłaty zobowiązań, rezygnacja z zabezpieczeń). Zdejmuje z firmy konieczność tworzenia rezerw finansowych.

Posiadająca polisę firma uchodzi też za bardziej wiarygodnego kontrahenta, co ułatwia pozyskiwanie nowych partnerów oraz dodatkowych pieniędzy wspomagających płynność i inwestycje od instytucji finansowych.

Recesja groźna dla interesów
W polskiej gospodarce nadchodzi spowolnienie, ale wciąż wyróżnia się ona pozytywnie na tle większości krajów Europy. Tymczasem sytuacja poza granicami naszego kraju jest coraz cięższa. Analitycy wróżą recesję nawet w Niemczech, które są naszym największym handlowym partnerem – mają na to wskazywać opublikowane niedawno dane odnośnie do PKB za IV kwartał (wskaźnik był na minusie). Jeszcze bardziej niepewna sytuacja jest na wschodzie Europy, który w ostatnich latach stawał się wśród naszych przedsiębiorców coraz bardziej popularnym kierunkiem.
Pogarszająca się sytuacja europejskich gospodarek będzie skutkować wzrostem liczby upadłości. KUKE w październiku ub.r. dokonała zmiany ratingów niektórych państw europejskich. W dół poszły oceny m.in. Włoch i Białorusi. Na niskich poziomach pozostają ratingi Rosji czy Ukrainy. Jedynym sąsiadem Polski, któremu podniesiono ocenę, była Słowacja.