Utrzymywanie się wskaźnika CPI blisko 5-proc. bariery jest bowiem nadal negatywną informacją, podobnie jak wysokość inflacji średniorocznej w 2011 r., czyli 4,3%. Przewidywane natomiast w kolejnych miesiącach spadki tego wskaźnika to jeszcze za mało, aby skłonić Radę do szybkiego luzowania polityki monetarnej.

Podobnie, jak w kilku miesiącach poprzednich, głównymi czynnikami odpowiedzialnymi za wzrost cen były w grudniu drożejąca żywność oraz paliwa, a więc także koszty transportu.

Ceny nadal pod presją

Pozytywna jednak informacją jest fakt, że tym razem wzrost cen w tych kategoriach był jednak wolniejszy niż wcześniej. Drugi miesiąc z rzędu nastąpił natomiast silny wzrost cen wyrobów farmaceutycznych oraz usług stomatologicznych i lekarskich, co spowodowało, że kategoria "zdrowie" zanotowała wyższy wzrost cen niż dotychczasowy niekwestionowany wicelider tej tabeli czyli kategoria "mieszkanie".

To wszystko dowodzi, że w dalszym więc ciągu procesy cenowe w Polsce determinowane są przez czynniki podażowe i administracyjne oraz impulsy zewnętrzne, czyli znajdujące się poza kontrolą banku centralnego.

Tak więc Rada nadal powinna obserwować i czekać. Najbliższe miesiące mogą bowiem przebiegać podobnie - kategorie "transport", "żywność" oraz "zdrowie" powinny pozostać głównymi czynnikami kreującymi poziom wskaźnika CPI.

Na pewno jednak wskaźnik CPI będzie się systematycznie obniżał w kierunku 2,5-proc. celu NBP m. in. z powodu rosnącej bazy statystycznej oraz ustępowaniu negatywnego efektu podwyżki podatku VAT od 1 stycznia 2011 r.

Dlatego spokojny o czynniki krajowe rynek oraz Rada z dużą uwagą będą śledzić zachowywanie się cen surowców, a szczególnie ropy na globalnych rynkach. Grudniowe dane z pewnością nie zmniejszyły więc obaw, które zgłaszała RPP na ostatnim posiedzeniu, a wręcz potwierdzają jej tezę, że powrót inflacji do celu może się opóźnić.

Co zrobi RPP na najbliższym posiedzeniu

Jednak na najbliższe decyzje RPP piątkowa publikacja nie będzie miała znaczącego wpływu: tutaj kluczowe będą odczyty inflacji za pierwsze miesiące nowego roku. A te tradycyjnie mogą zaskoczyć w każdą stronę, szczególnie biorąc pod uwagę lutową weryfikację koszyka inflacyjnego. Biorąc więc to wszystko pod uwagę, należy uznać, że RPP nie będzie skłonna do szybkich - pomimo nadchodzącego spowolnienia gospodarki - obniżek stóp procentowych. 

Eksperci widza dalsze zagrożenie inflacyjne

Zdaniem ekspertów, ewentualnych decyzji o luzowaniu polityki pieniężnej można oczekiwać raczej nie wcześniej niż w połowie tego roku. Poniżej przedstawiamy najciekawsze opinie ekspertów: "Dzisiejszy odczyt nie zmienia bieżących perspektyw prowadzenia polityki monetarnej. Inflacja CPI na koniec 2011 roku na poziomie 4,6%r/r, to kolejny lokalny szczyt na ścieżce CPI, ale jednocześnie 'wymagający' punkt startowy dla spadkowej trajektorii ścieżki inflacyjnej na początku 2012 roku; tym bardziej w obliczu podwyżek cen regulowanych i administrowanych (włączając w to ceny farmaceutyków, i wpływ zmian podatków), które witają konsumenta na otwarciu bieżącego roku. Wiele zależy od dalszego kształtowania się cen złotego i cen paliw.

Czynnikiem niepewności będzie jednocześnie przeszacowanie koszyka inflacyjnego GUS na 2012 rok. Oczekiwania na obniżki stóp procentowych pozostają ograniczone. Nasz scenariusz bazowy wciąż zakłada dwie obniżki stóp procentowych, z pierwszą z nich w drugim kwartale 2012 roku" - ekonomistka Banku Pekao SA Aleksandra Bluj. "Jakkolwiek wskaźnik inflacji CPI obniżył się w porównaniu z listopadem, to piątkową publikację trudno uznać za jednoznacznie pozytywną. Za obniżeniem inflacji stoi przede wszystkim grupa transport, przede wszystkim za sprawą paliw.

Jednocześnie obserwujemy znaczne, niepokojące wzrosty w niektórych kategoriach, zwraca uwagę rosnąca po raz kolejny inflacja w grupie zdrowie (w ciągu dwóch miesięcy wzrosła z 4,0 do 8,0% r/r). Szacujemy, że inflacja bazowa mogła wzrosnąć w grudniu nawet do 3,1% r/r. Grudniowe dane z pewnością nie rozproszyły wątpliwości i obaw, które zgłaszała RPP na ostatnim posiedzeniu i naszym zdaniem, dane potwierdzają tezę (postawioną ostatnio przez szefa NBP Marka Belkę), że powrót inflacji do celu może się opóźnić. Jednak na najbliższe decyzje RPP piątkowa publikacja nie będzie miała wpływu: tutaj kluczowe będą pierwsze odczyty inflacji za rok 2012, gdzie widzieć już będziemy słabnący efekt podwyżek VAT sprz! ed roku, oraz pierwsze skutki noworocznych podwyżek" - główny ekonomista Banku BGK Tomasz Kaczor. "W grudniu, po raz pierwszy od pięciu miesięcy nastąpił spadek rocznego wskaźnika inflacji, który w minionym miesiącu wyniósł 4,6% wobec 4,8% r/r w listopadzie. W całym ubiegłym roku inflacja wyniosła średnio 4,3% wobec 2,6% w roku 2010. Podobnie jak w miesiącach poprzednich głównymi czynnikami odpowiedzialnymi za wzrost cen były drożejąca żywność oraz paliwa.