Największy bank na świecie, Industrial and Commercial Bank of China (ICBC) chce otworzyć filię w Polsce - poinformował wczoraj prezydent Bronisław Komorowski. Wejście tak potężnego gracza z pewnością wiele namiesza w polskim sektorze bankowym – twierdzi portal newseria.pl.

„Wejście ICBC czyli Industrial and Commercial Bank of China jest o tyle istotne, że po pierwsze może spowodować próby przejęcia niektórych polskich banków” - prognozuje Stanisław Brzeg-Wieluński, redaktor naczelny Miesięcznika Finansowego Bank.

Suma bilansowa ICBC wynosi ponad 2 biliony dolarów. To mniej więcej 10 razy tyle, ile w całym sektorze bankowym w Polsce.
„Z drugiej strony, obecność tak porządnego, notowanego na świecie banku o aktywach dziesięciokrotnie większych niż cały polski sektor bankowy spowoduje pojawienie się nowych ofert, co będzie korzystne dla polskiego konsumenta” - ocenia Brzeg-Wieluński.

Dzięki Chinom jest szansa na zmianę skojarzeń z przypadłościami regionu

Może być również korzystne dla całej gospodarki, bo  dzięki Chińczykom Polska w końcu przestanie być ściśle kojarzona z innymi państwami naszego regionu.
„Wszystkie zawirowania dotyczące regionu Środkowej Europy wpływały na notowania złotego wobec innych walut i na ocenę wiarygodności całej polskiej gospodarki. Pojawienie się tak dużego gracza, który w Polsce będzie miał swoje oddziały spowoduje, że będziemy oddzielani w ocenie od Czech, Słowacji i Węgier co jest istotne. Głównie od Węgier - podkreśla Brzeg-Wieluński.

Skąd zainteresowanie chińskiego banku naszym krajem. Oprócz stabilnej gospodarki Chińczyków przekonują względy historyczne

„Chińczycy zawsze inaczej traktują Polaków niż pozostałe kraje Środkowej Europy, dlatego że w najgorszym momencie, kiedy był spór na Ussuri, kiedy był spór miedzy ZSRR a Chinami, polska dyplomacja przejęła reprezentowanie Chin w innych krajach, nie zamknęła ani jednej firmy polsko – chińskiej jak Chipolbrok i innych firm, które zajmowały się wtedy handlem z Chinami. Oni to bardzo dobrze pamiętają i zawsze traktują nas trochę inaczej. Może nam to teraz bardzo pomóc” - tłumaczy szef Miesięcznika Finansowego Bank.

W rozmowach strony polskiej i chińskiej w Pekinie, przedstawiciele banku wyrazili zainteresowanie polskimi obligacjami i papierami dłużnymi. Udziałowcem ICBC w 30 proc. jest rząd chiński rząd.

„To nic nie wniesie”

Pojawienie się ICBC nad Wisłą nie będzie miało dużych konsekwencji - prognozuje z kolei Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion. Doradcy Finansowi.
„To nic nie wniesie. Chińczycy starają się zostawić wszędzie swój odcisk, w każdym kraju, również w Polsce. Budują przyczółki po prostu” - uważa Kuczyński.

I porównuje to do wejścia banku HSBC, konsorcjum z Wielkiej Brytanii i Hongkongu, które niewiele zmieniło w polskim sektorze bankowym.
Zdaniem Piotr Kuczyńskiego ekspansja chińskich banków może mieć jednak znaczenie globaln.

Z punktu widzenia makro, globalnego to jest niebezpieczne, bo Chiny dążą do tego, by być hegemonem światowym. Francuscy ekonomiści, autorzy książki „Chiny światowym hegemonem” stawiają ostrą tezę i ja ją popieram” - ostrzega Kuczyński.

Oddziały Industrial and Commercial Bank of China pojawią się w Polsce prawdopodobnie w I połowie 2012 roku.