Tempo w wyścigu, przynajmniej przez najbliższe miesiące, wyznaczać będzie Polkomtel, operator sieci Plus. Po przejęciu przez Zygmunta Solorza-Żaka operator błyskawicznie wprowadził do oferty najszybszy mobilny internet LTE, pozwalający na transmisję danych z prędkością do 150 Mb/s. Choć w sprzedaży usługa jest dopiero od początku grudnia, Polkomtel twierdzi, że zainteresowanie jest ogromne.

– Już sprzedaliśmy tysiące modemów zarówno swoim, jak i nowym klientom – mówi Bogusława Matuszewska, wiceprezes odpowiedzialna za sprzedaż, która z końcem roku odchodzi z firmy.

Kolejnym krokiem będzie połączenie sił z Cyfrowym Polsatem, operatorem satelitarnym należącym do Zygmunta Solorza-Żaka. Obaj operatorzy już testują sprzedaż wspólnych usług. Kolejny etap to poszerzenie w Plusie oferty wideo. Operatorzy pracują nad tym wspólnie z internetową telewizją właściciela Polkomtelu – Iplą. Pierwsze produkty mogą pojawić się na wiosnę.

Piotr Janik, analityk KBC Securities, podkreśla, że LTE stanie się marketingową przewagą Plusa nad konkurencją. Zarówno Orange, jak i T-Mobile dysponują internetem HSPA+, pozwalającym na transmisję danych z prędkością do 42 Mb/s, ale zdaniem analityka dziś nie promują intensywnie tych usług. Taką samą ofertą dysponuje Play, najmniejszy z operatorów, który od dawna agresywnie reklamuje internet jako 4G. Przynosi to spore efekty, bo wciąż ma największy udział w przejmowaniu klientów od innych sieci. – Na pewno Orange i T-Mobile uważnie obserwują ruchy Plusa i zastanawiają się, jak na nie odpowiedzieć. Jeśli jednak ich aktywność będzie tak słaba, jak dotychczas, mogą mieć problem. Za kilka miesięcy klienci na hasło „internet mobilny” będą mówić tylko Plus i Play – dodaje Piotr Janik.

–Arsenał rynkowy Zygmunta Solorza-Żaka, w którym są Plus, Cyfrowy Polsat i telewizja Polsat, to duży potencjał. To Orange, T-Mobile i Play będą musiały gonić Plusa – dodaje Paweł Puchalski, szef analityków BZ WBK.

Solorz-Żak ma potężny arsenał: to Plus, Cyfrowy Polsat i telewizja Polsat

Część obserwatorów spodziewa się, że Orange i T-Mo- bile czekają na pierwsze efekty powołanej przez siebie wspólnej spółki, która zajmie się zarządzaniem siecią i obniży im koszty nawet o 30 proc. – Orange i T-Mobile nie odpuszczą i ruszą do marketingowej ofensywy na początku roku – twierdzi jeden z analityków.

Konkurenci liczą, że rozwój Plusa przyhamują zmiany personalne dokonane po przejęciu go przez nowego właściciela. Ze spółki odchodzi dwóch wiceprezesów: Krzysztof Kilian, odpowiedzialny za marketing, i Bogusława Matuszewska. Jej obowiązki, według informacji „DGP”, przejmie członek zarządu Tobias Solorz. Operatora czeka również wewnętrzna operacja zmiany całej struktury. Na rynku spekuluje się też o zwolnieniach. – Jak dotąd nie było rozmów na ten temat w zarządzie – mówi jeden z naszych rozmówców.

W 2012 r. analitycy nie spodziewają się wojny cenowej. Opłaty są już niskie, a na horyzoncie pojawiają się dodatkowe koszty wynikające z osłabienia złotego wobec euro.

– Operatorzy będą głównie walczyć o utrzymanie obecnego poziomu cen. Będą temu służyć wszelkiego rodzaju dodatkowe usługi, np. dostęp do treści – tłumaczy Paweł Puchalski.

W niektórych ofertach mobilnego internetu można spodziewać się nawet podwyżek. Plus i T-Mobile przygotowują klientów na takie zmiany, opowiadając, że sieć się zapycha, więc w niektórych ofertach mogą się pojawić limity, a nawet podwyżki cen.

rozmowa

Konkurencja na pewno nie odpuści

Tomasz Kulisiewicz

główny analityk firmy doradczej Audytel

Kilka miesięcy temu Audytel stwierdził, że jeśli Zygmunt Solorz-Żak przejmie Plusa, ma szanse zostawić w tyle Orange i T-Mobile. Podtrzymujecie ten scenariusz?

Zasadniczo tak. Polkomtel ma szanse na zakończenie przyszłego roku z najwyższymi przychodami na rynku, bo dzięki wprowadzeniu LTE i przy współpracy z Cyfrowym Polsatem istnieje możliwość generowania wyższego ARPU, czyli średniego przychodu na abonenta. Wszystko zależy jednak od tego, jak wyglądać będzie wspólna oferta i produkty.

Z jednym produktem już wystartowali. To LTE.

Polkomtel i Cyfrowy Polsat zaczęły dość ostro promować te usługi, lansując różne warianty. Można powiedzieć, że dzięki temu są pół kroku przed konkurencją. Play nie zwalnia tempa, ale Orange i T-Mobile trochę przycichły. Być może czekają, aż uporządkują sprawy związane ze wspólną spółką do zarządzania siecią, i potem uderzą. Na pewno nie odpuszczą.

Operatorzy straszą, że sieć się zapycha. Podniosą ceny?

Nie spodziewałbym się gwałtownych ruchów. Klient jest przyzwyczajony od dawna do przeciwnego trendu, więc trudno mu teraz wytłumaczyć podwyżkę. Operatorzy walczą raczej o utrzymanie obecnych cen. Natomiast w niektórych ofertach mogą zajść zmiany. Już dziś zresztą widać, że powoli kończą się oferty bezlimitowe.