Inwestorom coraz trudniej uzasadnić przejęcie banku po cenie przewyższającej wycenę giełdową, a akcje polskich kredytodawców są bardzo wrażliwe na koniunkturę. Dlatego właściciele banków nie powinni liczyć na wysokie premie za oddanie kontroli – twierdzą eksperci Banku Zachodniego WBK i firmy doradczej PricewaterhouseCoopers.

Polski sektor finansowy nie daje  kokosów

Z obliczeń BZ WBK wynika, że w latach 2000 – 2010 średnie premie – określane jako procent wartości spółki – w polskim sektorze finansowym sięgnęły 3 proc., podczas gdy w naszym regionie i w USA było to 30 proc., a w Europie Zachodniej 20 proc. Najwyższe premie płacono w branży zdrowotno-farmaceutycznej (średnio 28 proc.). Jeśli chodzi o Europę Środkową, najniższe były w branży technologicznej (3 proc.), najwyższe w przemyśle (32 proc.).

Lepiej wyceniana branża zdrowotna i handlowa

PwC i BZ WBK twierdzą, że w najbliższym czasie dojdzie do fuzji i przejęć nie tylko w polskim sektorze finansowym. – W okresie niepewności zainteresowaniem cieszą się branże uznawane za odporne na kryzys – mówi Paweł Choduń, menedżer w zespole ds. fuzji i przejęć PwC. Jako przykład podaje branżę zdrowotną i handlu detalicznego. Rafał Skowroński, dyrektor departamentu doradztwa BZ WBK, dodaje, że coraz częściej fundusze private equity interesują się też nowymi technologiami.

Rosjan i Chińczyków interesują branże: telekomunikacyjna, finansowa, logistyczna

Według analityków będzie rosło zainteresowanie Polską inwestorów z Rosji i Chin. – Jesteśmy postrzegani jako część wspólnego rynku europejskiego. Inwestycje w naszym kraju otwierają drzwi do innych rynków. Dodatkowymi argumentami są silny popyt wewnętrzny i nadal relatywnie dobra sytuacja gospodarcza Polski – tłumaczy Choduń. Skowroński wskazuje, że będą inwestować głównie w spółki finansowe, telekomunikacyjne oraz z branży logistycznej.

W latach 2000 –2010 wartość przeprowadzonych u nas 2542 fuzji i przejęć wyniosła 53 mld euro, co stanowiło 0,2 proc. wartości rynku tego rodzaju transakcji w USA i Europie. W badanym okresie stosunek wartości rynku M&A do PKB w szczytowych momentach koniunktury sięgał ok. 7 proc., ale w 2010 r. spadł do 0,8 proc.