Aviva Investors TFI wprowadzi do swojej oferty pod koniec tego tygodnia dwa nowe fundusze: Obligacji Dynamiczny i Dłużnych Papierów Korporacyjnych. Pierwszy z nich, w zależności od sytuacji na rynku, ma lokować w papiery dłużne od 50 do 100 proc. środków. Portfel tego drugiego ma się składać w co najmniej 70 proc. z obligacji firm.

Trwa również subskrypcja Skarbiec-Obligacyjny Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, reklamowanego jako superbezpieczny. Fundusz będzie inwestował głównie w polski dług, instrumenty rynku pieniężnego, pochodne i depozyty. Jego aktywa inwestowane w instrumenty denominowane w walutach będą zabezpieczone przed ryzykiem kursowym umowami zwrotnej wymiany walut (FX Swap).

Poza tym w ubiegłym tygodniu dwa TFI poinformowały o zmianie polityki inwestycyjnej w przypadku dwóch funduszy – mają one więcej środków inwestować w dłużne papiery skarbowe. „Pierwszy przypadek dotyczy Arka BZ WBK Obligacji, który w ciągu najbliższych trzech miesięcy ma zmienić nazwę na Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych”. Ma inwestować co najmniej 80 proc. środków w papiery emitowane bądź gwarantowane przez Skarb Państwa lub NBP.

Skarbonka Fot. Shutterstock

Skarbonka Fot. Shutterstock

źródło: ShutterStock

Z kolei PKO Akcji Rynku Europejskiego został przechrzczony na PKO Ochrony Kapitału 100, a jego polityka inwestycyjna – jak wyraźnie podkreśla PKO TFI – będzie odpowiednia dla osób oczekujących niskiego ryzyka inwestycyjnego. Po zmianie dopuszcza ona nawet 100-proc. udział papierów dłużnych w portfelu. Papiery udziałowe mogą stanowić maksimum połowę portfela.

Wyraźnie widać więc, że branża TFI spodziewa się dalszego odchodzenia klientów od funduszy mieszanych, które inwestują część powierzonych im pieniędzy także w akcje. Od początku stycznia do końca października, według szacunków firmy Analizy Online, klienci TFI wypłacili z nich 4,6 mld zł więcej, niż wpłacili. W analogicznym okresie ubiegłego roku bilans wynosił tylko -1 mld zł.

– Obserwujemy zmianę podejścia klientów już od kilku miesięcy. Interesują ich albo bardzo bezpieczne fundusze, albo agresywne fundusze akcyjne. Czyli z jednej strony chcą mieć w portfelu aktywa, które na pewno ochronią kapitał, a z drugiej przygotowują się do wzrostu indeksów, który w długim terminie z pewnością nastąpi – mówi prezes Aviva Investors TFI Marek Przybylski.

Klientów interesują albo fundusze bardzo bezpieczne, albo agresywne

Nic dziwnego, że klienci uciekają od podmiotów inwestujących i w akcje, i w obligacje, skoro średnie stopy zwrotu funduszy mieszanych polskich zrównoważonych (-9,66 proc.) i mieszanych polskich stabilnego wzrostu (-4 proc.) są o wiele gorsze od stóp zwrotu funduszy gotówkowych i pieniężnych (4,19 proc. zysku) czy dłużnych (3,98 proc.).

Warunki konwersji są zróżnicowane

Opłaty pobierane za przenoszenie środków pomiędzy poszczególnymi funduszami i subfunduszami danego TFI są zróżnicowane. Za konwersję między funduszami i subfunduszami trzeba płacić zazwyczaj wtedy, gdy dokonuje się transferu środków z funduszu o niższej opłacie za zarządzanie do funduszu o wyższej opłacie, czyli np. z dłużnego czy pieniężnego do akcyjnego. Bywa, że TFI pobierają opłaty za konwersję między wszystkimi rodzajami funduszy. Zdarzają się jednak okresy promocyjne, kiedy opłata nie jest pobierana. Niektóre TFI nie pobierają opłat od jednej lub kilku konwersji w roku, ale za kolejne już tak.

Za przeniesienie 10 tys. zł z funduszu PKO Akcji Rynków Wschodzących do PKO Ochrony Kapitału 100 trzeba zapłacić 125 zł (1,25 proc.), a z PKO Akcji 200 zł (2 proc.). Operacja konwersji wiąże się niestety także z koniecznością zapłaty podatku od zysków z inwestycji kapitałowych (19 proc.). Naliczany jest i pobierany przez fundusz, z którego pieniądze odpływają.