Poprawa sytuacji na giełdach nie spowoduje masowego przepływu klientów z funduszy bezpiecznych do akcyjnych - mówi Krzysztof Lewandowski, prezes Pioneer Pekao TFI.
Wasze fundusze akcji w 2011 roku zanotowały fatalne wyniki. A największą porażką był wynik funduszu Pionner Aktywnej Alokacji, który zanotował 45 proc. straty, a ma przecież o wiele większe możliwości alokacji kapitału niż fundusze akcyjne. Dlaczego tak się stało?
Z pewnością wyniki kilku naszych funduszy inwestujących w polskie akcje nie były dobre. Nie usatysfakcjonowały ani nas, ani klientów. Oczywiście najprościej obwiniać o to zarządzających, ale należy zwrócić uwagę, że wszystkie nasze fundusze mają w zarządzaniu bardzo dużo aktywów, a płynność polskiego rynku jest mocno ograniczona. Trudno było więc w trakcie roku dostosowywać portfel inwestycyjny, jeśli w tym samym czasie zarządzający musieli walczyć z odpływem środków. Szczególnie z funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu. On zmuszał zarządzających do wychodzenia z inwestycji w niekorzystnych momentach.