WIG 20 na otwarciu zniżkował o 1,17 proc. i wyniósł 2328,23 pkt, londyński indeks FTSE 100 po otwarciu spadł o 1,16 proc. do 5420,57 pkt, francuski CAC 40 spadł o 2,15 proc. i wyniósł 3043,65 pkt, a frankfurcki DAX spadł o 2,04 proc. i wyniósł 5843,85 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX na otwarciu sesji spadł o 1,14 proc. i wyniósł 16672,54 pkt.

Takiego obrotu sprawy spodziewali się inwestorzy giełdowi. Ich oczekiwania odzwierciedlały wyceny kontraktów terminowych na europejskie i amerykańskie indeksy, które wyraźnie traciły.

Przed otwarciem kontrakty na Dow Jones Euro Stoxx 50 - benchmark dla strefy euro, spadały o 2,757 proc. do 2.222,0 pkt.

FTSE 100 futures spadał o 1,779 proc., CAC futures zniżkował o 2,769 proc., a niemiecki DAX futures spadał o 2,719 proc.

DJIA futures spadają o 1,334 proc., S&P 500 futures zniżkują o 1,458 proc., a kontrakty na Nasdaq 100 spadają o 1,231 proc.

Po otwarciu giełd wyceny kontraktów nieco się poprawiły. Około godz. 9.30 futures na Dow Jones Euro Stoxx 50 - benchmark dla strefy euro, spadały o 1,95 proc., FTSE 100 futures spadał o 1,01 proc., CAC futures zniżkował o 1,74 proc., a niemiecki DAX futures spadał o 1,98 proc.

DJIA futures spadały o 0,94 proc., S&P 500 futures zniżkują o 1,06 proc., a kontrakty na Nasdaq 100 spadały o 1,24 proc.

Nastroje na rynkach są gorsze z powodu groźby zamrożenia pomocy finansowej dla Grecji.

Grecki premier Jeorjos Papandreu zapowiedział w poniedziałek zorganizowanie referendum, w czasie którego głosujący wypowiedzą się w sprawie drugiego pakietu pomocy dla Aten, uzgodnionego na szczycie strefy euro w zeszłym tygodniu.

Zgodnie z decyzją zeszłotygodniowego szczytu euro do końca roku będzie wdrożony drugi pakiet pomocy dla Grecji. Zakłada on 130 mld euro od eurolandu i MFW - w tym 30 mld to gwarancje dla inwestorów zachęcające ich do wymiany obligacji greckich na papiery o połowę niższej wartości.

W zamian kraj ma przyjąć daleko idący program oszczędności, który budzi masowe sprzeciwy obywateli.

Grecki rząd w nocy z wtorku na środę na kryzysowym posiedzeniu jednomyślnie poparł pomysł premiera Grecji Jeorjosa Papandreu, by jak najszybciej zorganizować referendum ws. drugiego pakietu pomocy dla Aten.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel zagrozili tymczasem w środę w Cannes Grecji, że nie otrzyma ona kolejnej transzy pomocy, jeśli nie wyjaśni, czy chce pozostać w strefie euro.

Sarkozy podkreślił, że władze w Atenach muszą niezwłocznie zdecydować, czy chcą pozostać w strefie euro, zanim otrzymają kolejną transzę pomocy w wysokości 8 mld euro, pochodzącą z pierwszego pakietu ratunkowego. Sarkozy wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, po zakończeniu tzw. miniszczytu w sprawie Grecji.

Francuski prezydent powiedział, że eurogrupa "pragnie" pozostania Grecji w jej gronie, ale to do "narodu greckiego należy wypowiedzenie się w tej sprawie". Także niemiecka kanclerz postawiła dalszą przynależność Grecji do eurolandu pod znakiem zapytania w wypadku zwycięstwa w referendum przeciwników reform i programu oszczędnościowego.