"Podwyżka kapitałów banków jest niezbędna, bo sektor bankowy musi być uodporniony na wszelkie wstrząsy związane z restrukturyzacją (zadłużenia - PAP), Grecją i tym, co może po tym nastąpić.

To jest bez wątpienia sygnał pozytywny dla rynków. Natomiast przydałyby się rozwiązania pakietowe i bez informacji o skali redukcji długu (Grecji - PAP) i informacji, jak zostanie rozwiązany problem europejskiego funduszu stabilizacji finansowej - EFSF, tak naprawdę rynek nie będzie miał informacji, jak cały ten proces będzie przebiegał w czasie.

Trzeba pamiętać, że podwyżka wskaźnika płynności banków może nastąpić poprzez podwyżkę kapitałów banków, jak i przez ograniczenie akcji kredytowej. Niebawem oba te czynniki będą miały miejsce, bo kwoty są na tyle duże, że może być problem z ich pozyskaniem (...).

Oznacza to niestety mniej kredytów w całej Europie, co nie jest pozytywne dla gospodarki. Z drugiej strony nie ma wyjścia - banki muszą być bogatsze w kapitał, bo inaczej grozi nam sytuacja, że nie będą one przygotowane na przyjęcie wstrząsu, jakim może być bankructwo Grecji, czy ewentualnie innych krajów w przyszłości."