Jednak tempo wzrostu rynku w porównaniu z I półroczem spadło o 4 punkty procentowe.

– Wyniki branży leasingowej to swoisty barometr koniunktury. Małe i średnie firmy będące głównym jej odbiorcą najszybciej odczuwają negatywne skutki spowolnienia gospodarczego i najszybciej mogą podejmować decyzje inwestycyjne. Relatywnie dobre dane za trzy kwartały można odbierać jako pozytywny sygnał dla polskiej gospodarki – wskazuje analityk City Index Maciej Leściorz.

źródło: ShutterStock

Spadek tempa wzrostu rynku to wynik ostrożniejszego podejścia do inwestycji ze strony firm, którego przyczyną jest osłabienie złotego. – Z jednej strony to wspiera eksporterów, z drugiej zaś wpływa na wstrzymanie inwestycji. Część klientów, którzy otrzymali od nas pozytywne decyzje kredytowe, wstrzymuje się z realizacją inwestycji ze względu na wysoki kurs euro – mówi Tomasz Wilk z Deutsche Leasing.

Według branży leasingowej IV kw. 2011 r. nie będzie dla niej gorszy od pierwszych trzech. Wzrost wartości sfinansowanych inwestycji w 2011 r. w porównaniu z poprzednim powinien wynieść 10 – 20 proc. W 2010 r. było to 19 proc. Gorzej może być w roku przyszłym, gdy niepewnością ze sfery makroekonomicznej udzieli się przedsiębiorcom. Jednak zdaniem Leściorza jest nadzieja, że z usług branży zaczną korzystać te firmy, które wskutek spowolnienia będą miały trudności z dostępem firm do finansowania bankowego.