Programy na żądanie o dowolnej porze, na ekranie dużego odbiornika podłączonego do internetu. Bez anteny czy sygnału z kablówki. W taki sposób, zwany Smart TV, telewizję ogląda już dziś w Polsce ponad 50 tys. osób, wynika z szacunków Samsunga. Ponad 300 tys. osób ma taką możliwość dzięki odpowiednim telewizorom. Do internetu można podpiąć już 75 proc. modeli dostępnych w sprzedaży.

Nadawcy w to wchodzą

– Powstał zupełnie nowy rynek – mówi o Smart TV Paweł Tutka, założyciel 4VoD, firmy zajmującej się tworzeniem aplikacji telewizyjnych. Nadawcy coraz chętniej inwestują w rozwój specjalnych aplikacji. Polsat wprowadził swoje treści przez internet do większości dostępnych telewizorów dzięki aplikacji swojego serwisu Ipla. TVN stworzył niedawno TVNPlayera, a treści stacji dostępne są w telewizorach Sony. Zdaniem Pawła Tutki obecnie na rynku dostępne jest już 21 aplikacji stworzonych przez polskich programistów. Pojawia się wielu nowych nadawców. Właściciele samsungów mogą na przykład oglądać przez internet telewizję za pośrednictwem aplikacji Policja.pl.

Telewizor Fot. Shutterstock

Telewizor Fot. Shutterstock

źródło: ShutterStock

Aleksander Kutela, prezes HBO Polska, który uruchomił niedawno usługę HBO GO, pozwalającą na oglądanie programów nadawcy także na tabletach i komórkach, twierdzi, że da się na tym zarobić.

– Usługa poprawia satysfakcję klienta, dzięki czemu zmniejsza się liczba tych, którzy odchodzą. Mniej wydajemy na pozyskanie nowych abonentów. Rośnie nam też liczba tak zwanych ambasadorów marki – tłumaczy Aleksander Kutela.

– To otwarty, nieregulowany rynek. Może wejść na niego każdy. Wystarczy dogadać się z producentami telewizorów, którym zależy na poszerzaniu oferty. Oni napędzają rozwój Smart TV – dodaje Tutka.

– Dla nadawców rozwiązania takie jak Smart TV to szansa na poszerzenie widowni o widzów urodzonych w erze internetu – dodaje Carlos Ortega, szef Fox International Channel w Europie Środkowej i Wschodniej.

Bardziej zdecydowane kroki na rynku telewizji dostępnej przez internet zapowiada też TVP. – Bez względu na to, jakie to będą aplikacje i w jakich telewizorach, chcemy być wszędzie – mówi Mariusz Stecki, przedstawiciel iTVP.

Ekspansja gigantów

Producenci sprzedają coraz więcej odbiorników pozwalających na podłączenie do internetu. W ubiegłym roku stanowiły one około 15 proc. wszystkich sprzedanych 1,9 mln telewizorów. Na koniec tego roku będzie to już 35 proc.

Paweł Tutka podkreśla, że Smart TV może spowodować spore zamieszanie na rynku operatorów kablowych. Tym bardziej że do ekspansji szykują się globalni giganci, tacy jak Google TV, Apple, Netflix czy Hulu. – Takim graczom jak Hulu czy Netflix wcale nie będzie łatwo podbić polski rynek. Ale oczywiście stale przyglądamy się rozwojowi tego rynku – mówi Szymon Karbowski, dyrektor rozwoju operatora kablowego Toya.

Na wszelki wypadek kablówki i platformy uruchamiają własne rozwiązania. UPC Polska oferuje ponad 543 tys. klientów internetu usługę UPC Live. Cyfrowy Polsat uruchomił Catch up TV, a Multimedia Polska MMTV.pl. Alena Blahovcova z Chello Central Europe podkreśla, że to będzie rok telewizorów podłączonych do sieci. – Jako nadawcy powinniśmy jednak ostrożnie podchodzić do tego rynku – przestrzega. Powód jest prosty. Stacje najwięcej zarabiają dziś na opłatach od operatorów kablowych i satelitarnych, którzy płacą im za możliwość pokazywania ich programów. Producenci telewizorów nie płacą i raczej nie będą tego robić.